{"id":145,"date":"2020-02-06T21:43:31","date_gmt":"2020-02-06T20:43:31","guid":{"rendered":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=145"},"modified":"2023-07-10T23:30:32","modified_gmt":"2023-07-10T21:30:32","slug":"dudnienie-creepy-pasta-czesc-1","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=145","title":{"rendered":"Dudnienie creepy pasta, cz\u0119\u015b\u0107 1"},"content":{"rendered":"<p>Od autora. Osoby w opowiadaniu istniej\u0105 naprawd\u0119, jednak ich imiona zosta\u0142y zmienione.<br \/>\nTo si\u0119 zacz\u0119\u0142o kiedy byli\u015bmy w muzeum. Og\u0142uszaj\u0105ce, dziwne dudnienie zacz\u0119\u0142o by\u0107 s\u0142yszalne, a tak\u017ce odcz\u00f3walne. Przewodnik nic sobie z tego chyba nie robi\u0142, bo dalej oprowadza\u0142 nasz\u0105 gr\u00f3p\u0119 po sali z zabytkowymi motocyklami. Dudnienie na chwil\u0119 znik\u0142o i my\u015bla\u0142em, \u017ce to tylko remont. Niestety, niestety tak nie by\u0142o.<br \/>\nDobrze, nast\u0119pna cz\u0119\u015b\u0107. Zacz\u0105\u0142 przewodnik, lecz wtedy to si\u0119 zacz\u0119\u0142o. Najpierw lekkie drgania. My\u015bla\u0142em, \u017ce to dudnienie powraca. Dr\u017cenie jednak narasta\u0142o. Przeradza\u0142o si\u0119 od lekkiej wibracji po trz\u0119sienie ziemi, kt\u00f3re zacz\u0119\u0142o nami miota\u0107 po sali muzealnej. Eksponaty upada\u0142y z pu\u0142ek i roztrzaskiwa\u0142y si\u0119. Przewodnik zacz\u0105\u0142 wrzeszcze\u0107. Nauczyciele z reszt\u0105 tak\u017ce. Dziwne. My nie stracili\u015bmy zimnej krwi i zacz\u0119li\u015bmy gor\u0105czkowo szuka\u0107 wyj\u015bcia z tej sytuacji.<br \/>\nKamie\u0144! Wrzasn\u0105\u0142 Janek odskakuj\u0105c w ostatniej chwili. Wielki kawa\u0142 ceg\u0142y z 1936 roku upad\u0142 prawie na jego stop\u0119. Trz\u0119sienie by\u0142o ju\u017c tak mocne, \u017ce \u015bciany niepokoj\u0105co dygota\u0142y i sypa\u0142 si\u0119 z nich tynk.<br \/>\nPodnios\u0142em kawa\u0142ek owej ceg\u0142y i dok\u0142adniej si\u0119 mu przyj\u017ca\u0142em. Teoretycznie wygl\u0105da\u0142, jakby zniszczy\u0142 si\u0119 przy upadku. Jednak po chwili gdy To zobaczy\u0142em z wrzaskiem wyrzuci\u0142em go i odsun\u0105\u0142em si\u0119.<br \/>\nCo ci jest? Zapyta\u0142 Mateusz pochylaj\u0105c si\u0119 po kamyk.<br \/>\nZostaw to! Krzykn\u0105\u0142em odpychaj\u0105c go od tej, tej, tej ceg\u0142y.<br \/>\nCzemu? Dopytywa\u0142 si\u0119 dalej Mateusz zn\u00f3w pochylaj\u0105c si\u0119 po od\u0142am.<br \/>\nDla tego. Powiedzia\u0142em pokazuj\u0105c mu czerwono szary py\u0142, kt\u00f3ry zosta\u0142 mi na d\u0142oni.<br \/>\nCo to, chyba nie my\u015blisz? Zapyta\u0142 bledn\u0105c.<br \/>\nObawiam si\u0119, \u017ce to niestety jest to, czyli, pr\u00f3bowa\u0142em to z siebie wyrzuci\u0107.<br \/>\nAlbo krew, albo jaka\u015b kosmiczna energia. Mrukn\u0105\u0142 Janek podnosz\u0105c g\u0142az i chowaj\u0105c go do kieszeni.<br \/>\nNa co ci to! Popchn\u0105\u0142 go Miko\u0142aj. Na nieszcz\u0119\u015bcie akurad wtedy dudnienie przybra\u0142o na sile. Janek upad\u0142 i upad\u0142a na niego wielka blacha od motocykla. Rozleg\u0142 si\u0119 ochydny trzask a potem syk. Powia\u0142o jakim\u015b smrodem, jakby z dawno nie otwieranej piwnicy. Janek wsta\u0142 i z przera\u017ceniem patrzy\u0142 pod nogi.<br \/>\nJakim\u015b c\u00f3dem blacha nie uderzy\u0142a w jego cia\u0142o, lecz zatrzyma\u0142a si\u0119 na w\u0142azie, kt\u00f3ry by\u0142 wmontowany w pod\u0142og\u0119 sali. W\u0142az w\u0142a\u015bnie zosta\u0142 otwarty, a z jego wn\u0119trza s\u0142ycha\u0107 by\u0142o oczywi\u015bcie po za dudnieniem syk i czu\u0107 by\u0142o ten smr\u00f3d.<br \/>\nCo tam jest? Zapyta\u0142 Miko\u0142aj i wszed\u0142 w otw\u00f3r.<br \/>\nPi\u0119knie. Wezttchn\u0105\u0142 Krzysiek opieraj\u0105c si\u0119 o \u015bcian\u0119, od kt\u00f3rej jednak od razu odskoczy\u0142 gdy pu\u0142ka nad jego g\u0142ow\u0105 odpad\u0142a z hukiem.<br \/>\nNie wiedz\u0105c czemu, tak\u017ce wszed\u0142em do dziury a za mn\u0105 ca\u0142a reszta z wyj\u0105tkiem nauczycielii i przewodnika, kt\u00f3rzy gdzie\u015b rzepadli.<br \/>\nW \u015brodku by\u0142o gor\u0105co, \u015bmierdzia\u0142o i dudni\u0142o jak w jakiej\u015b fabryce. Grunt drga\u0142 tak, \u017ce musieli\u015bmy wczepia\u0107 paznokcie w \u015bciany aby nie upa\u017ad\u017a.<br \/>\nGdzie jeste\u015bmy. Szepn\u0105\u0142 Janek wyci\u0105gaj\u0105c telefon. S\u0142aby blask ekranu o\u015bwietli\u0142 jakie\u015b drewniane pu\u0142ki, na kt\u00f3rych sta\u0142y kamienne s\u0142oje zapiecz\u0119towane woskiem i z wygrawerowanymi, rosyjskimi napisami.<br \/>\nMaslo, syr, malako, odczytywa\u0142 Karol z pokrywek.<br \/>\nMagazyn \u017cywno\u015bci? Zdziwi\u0142em si\u0119 i bez zastanowienia podnios\u0142em s\u0142\u00f3j z napisem &quot;Sinij syr&quot;. S\u0142\u00f3j by\u0142 lekki. Za lekki jak na kamie\u0144. Potrz\u0105sn\u0105\u0142em. Co\u015b zagrzechota\u0142o.<br \/>\nPoka\u017c! Wyrwa\u0142 mi z r\u0105k Mateusz i kamykiem kt\u00f3ry znalaz\u0142 na ziemi przeci\u0105\u0142 s\u0142aby wosk.<br \/>\nZe \u015brodka buchn\u0105\u0142 od\u00f3r ple\u015bni. Dusz\u0105cy smr\u00f3d wciska\u0142 si\u0119 nam do ust, drapa\u0142 w oczy, szczypa\u0142 w nos. By\u0142 naprawd\u0119 obrzydliwy. Jakby kto\u015b nie zpuszcza\u0142 wody w toalecie przez rok, potem wyj\u0105\u0142 to, co jest w \u015brodku i wrzuci\u0142 tam zgni\u0142\u0105 kie\u0142bas\u0119.<br \/>\nUUUh! Powiedzia\u0142 z obrzydzeniem Mateusz wypuszczaj\u0105c s\u0142\u00f3j. Gdy dotkn\u0105\u0142 ziemi eksplodowa\u0142!<br \/>\nCo to mia\u0142o by\u0107? Zapyta\u0142 kaszl\u0105c Karol patrz\u0105c na szcz\u0105tki naczynia.<br \/>\nWszyscy popatrzyli\u015bmy na ziemi\u0119. Wala\u0142y si\u0119 po niej od\u0142amki kamienia, metalu oraz w samym \u015brodku le\u017ca\u0142a ma\u0142a paczka pokryta szlamem.<br \/>\nCiekawe, co jest w tej paczce. Powiedzia\u0142 Miko\u0142aj chwytaj\u0105c j\u0105 w d\u0142onie.<br \/>\nPa\u017cy! Wrzasn\u0105\u0142. Chcia\u0142 pu\u015bci\u0107 pude\u0142ko, ale to przyklei\u0142o mu si\u0119 do r\u0105k. Wrzeszcza\u0142 jakby p\u0142on\u0105\u0142, co wsumie nie by\u0142o dalekie od prawdy. Wieko odpad\u0142o uwalniaj\u0105c dziwne, czarne p\u0142omienie kt\u00f3re w\u0142a\u015bnie poch\u0142ania\u0142y jego ramiona. Gdy ju\u017c je zjad\u0142y przerzuci\u0142y si\u0119 na reszt\u0119 cia\u0142a i nie min\u0119\u0142o 10 minut a z cia\u0142a naszego kolegi zosta\u0142a kupka popio\u0142u. Skrzynia tak\u017ce upad\u0142a, ale nadal uwalnia\u0142a p\u0142omienie.<br \/>\nPatrzcie! Krzykn\u0105\u0142 poblad\u0142ymi z przera\u017cenia wargami Janek. Gdy pochylili\u015bmy si\u0119 zobaczyli\u015bmy, \u017ce to, co zosta\u0142o z Miko\u0142aja jest po cz\u0119\u015bci popio\u0142em, a po cz\u0119\u015bci t\u0105 czerwono szar\u0105 substancj\u0105 w proszku, kt\u00f3ra by\u0142a na kamieniu!<br \/>\nMagazyn broni. Grobowym g\u0142osem powiedzia\u0142a Justyna. Magazyn rosyjskiej broni z II Wojny. To musia\u0142o by\u0107 jakie\u015b tajne laboratorium, gdzie wytwarzali bro\u0144, o kt\u00f3rej nikomu si\u0119 nie \u015bni\u0142o. Byli blizcy pokonania armii niemieckiej, ale co\u015b im nie wysz\u0142o i wszyscy znikn\u0119li. M\u00f3wi\u0142a dalej dziewczyna patrz\u0105c na \u015bcian\u0119 nad pu\u0142kami.<br \/>\nSk\u0105t to, zapyta\u0142 Karol ale gdy popatrzy\u0142 uderzy\u0142 si\u0119 d\u0142oni\u0105 w czo\u0142o.<br \/>\nTu wszystko jest napisane, wyryte w kamieniu! Zawo\u0142ali razem Karol i Justyna czytaj\u0105c dalej.<br \/>\nGdy wszyscy, w\u0142a\u015bciwie nikt nie wie co si\u0119 z nimi sta\u0142o znikn\u0119li, zosta\u0142 1, ostatni naukowiec. Doko\u0144czy\u0142 on napisy na \u015bcianach poczym usun\u0105\u0142 przej\u015bcie do tego budynku. A my, my teraz to odkryli\u015bmy.<br \/>\nPopatrzyli\u015bmy po sobie. Z jednej strony byli\u015bmy ciekawi tego miejsca, ale z drugiej, przera\u017ca\u0142o nas ono. Budzi\u0142o jaki\u015b l\u0119k i groz\u0119.<br \/>\nMusimy i\u015b\u0107 dalej. Powiedzia\u0142em. Teraz i tak nie wyjdziemy, nie mamy niczego po czym mogli by\u015bmy wydosta\u0107 si\u0119 z t\u0105t.<br \/>\nIstotnie, w\u0142az zosta\u0142 zawalony gr\u00f3zem z g\u00f3rnej sali. By\u0142 co prawda ma\u0142y otw\u00f3r w kt\u00f3ry zmie\u015bci\u0142a by si\u0119 jedna, mo\u017ce dwie osoby, ale by\u0142 on naprawd\u0119 wysoko.<br \/>\nChc\u0105c, ale raczej nie chc\u0105c ruszyli\u015bmy dalej na prz\u00f3d. Dudnienie wzmaga\u0142o. Wsz\u0119dzie sypa\u0142 si\u0119 tynk, s\u0142oje chybota\u0142y si\u0119 na p\u00f3\u0142kach.<br \/>\nSzybciej! Krzycza\u0142a Dorota. Musimy ucieka\u0107, bo jak to pospada to nas zabije! Wystarczy, \u017ce, \u017ce, \u017ce Miko\u0142aj, Jej g\u0142os urwa\u0142 si\u0119 nagle.<br \/>\nWiedzia\u0142em, o co chodzi. Miko\u0142aj by\u0142 bratem Doroty i bardziej ni\u017c kogo kolwiek za\u0142ama\u0142a j\u0105 jego \u015bmier\u0107 od tych dziwnych, rosyjskich wynalazk\u00f3w.<br \/>\nBiegli\u015bmy i biegli\u015bmy. Ponieszczenie ci\u0105gn\u0119\u0142o si\u0119 dla nas w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Coraz to nowe s\u0142oje, wi\u0119ksze, mniejsze widzieli\u015bmy na p\u00f3\u0142kach. Kilka rozbi\u0142o si\u0119, ale by\u0142y mniej szkodliwe. 1 uwolni\u0142 jakiego\u015b martwego, wielonogiego robala, kt\u00f3ry by\u0142 do po\u0142owy roz\u0142o\u017cony i wydziela\u0142 zapaszek, o kt\u00f3rym lepiej nie m\u00f3wi\u0107. Kolejny by\u0142 bardziej gro\u017any. Z jego szcz\u0105tk\u00f3w wypad\u0142 ma\u0142y granat, kt\u00f3ry wypuszcza\u0142 chmur\u0119 gazu, kt\u00f3ry natychmiast si\u0119 zapali\u0142. Na szcz\u0119\u015bcie wystarczy\u0142o zdusi\u0107 ogie\u0144 butem. Jednak najgorszy z tych, kt\u00f3re si\u0119 rozbi\u0142y by\u0142 chyba trzydziesty z koleii. Na poz\u00f3r by\u0142 prawie pusty, nie licz\u0105c lnianego, gnij\u0105cego woreczka. Jednak gdy Karol wdepn\u0105\u0142 na worek ten zacz\u0105\u0142 p\u0119cznie\u0107 gwa\u0142townie i twardnie\u0107 jak ogrzewacz \u017celowy. Jednak gdy nie\u017ale si\u0119 napompowa\u0142 wzni\u00f3s\u0142 si\u0119 w powietrze na jaki\u015b metr i eksplodowa\u0142. To, co z niego wylecia\u0142o przypomina\u0142o od\u0142amki ko\u015bci. By\u0142y ostre i \u015bwista\u0142y nam ko\u0142o uszu. Z tr\u00f3dem je wymin\u0119li\u015bmy, 1 o ma\u0142y w\u0142os nie trafi\u0142 by w nog\u0119 \u0141ukasza. By\u0142o by to gro\u017ane. Widzieli\u015bmy jak 1 taki kawa\u0142ek wbi\u0142 si\u0119 w s\u0142\u00f3j i go przepo\u0142owi\u0142. Szcz\u0119\u015bciem owy pojemnik zawiera\u0142 glutowat\u0105 substancj\u0119, kt\u00f3ra rozprzestrzeni\u0142a si\u0119 gwa\u0142townie poch\u0142aniaj\u0105c wi\u0119kszo\u015b\u0107 od\u0142amk\u00f3w.<br \/>\nWko\u0144cu min\u0119li\u015bmy stref\u0119 zagro\u017cenia. Dudnienie oczywi\u015bcie wzmaga\u0142o, zacz\u0119\u0142o robi\u0107 si\u0119 cieplej. By\u0142o tak gor\u0105co, \u017ce pot dos\u0142ownie chlapa\u0142 nam w butach.<br \/>\nTo jakie\u015b szale\u0144stwo! Wysapa\u0142 \u0141ukasz ci\u0119\u017cko oddychaj\u0105c. To pomieszczenie chyba nie ma ko\u0144ca! Uderzy\u0142 pi\u0119\u015bci\u0105 w jaki\u015b ma\u0142y s\u0142oiczek. Ten rozbi\u0142 si\u0119 uwalniaj\u0105c ma\u0142\u0105 kulk\u0119 o\u0142owiu, kt\u00f3ra chyba by\u0142a popsuta, bo rozpad\u0142a si\u0119 na kawa\u0142ki po upadku na kamienn\u0105 ziemi\u0119.<br \/>\nZostaw te s\u0142oje, bo zn\u00f3w wpadniemy w jakie\u015b k\u0142opoty. Powiedzia\u0142a Justyna odsuwaj\u0105c ch\u0142opaka od pu\u0142ki.<br \/>\nCo z tego! Wrzeszcza\u0142 wyrywaj\u0105c si\u0119, jednak dziewczyna by\u0142a silna. Zawdzi\u0119cza\u0142a to treningom. Wko\u0144cu gdy widzieli\u015bmy \u017ce och\u0142on\u0105\u0142 pu\u015bci\u0142a jego rami\u0119.<br \/>\nCo teraz? Zapyta\u0142 Karol. Bateria w samsungu pad\u0142a.<br \/>\nZasi\u0119gu tu nie ma. Powiedzia\u0142em chowaj\u0105c telefon. Co\u015b nas ekranuje.<br \/>\nTo jakie\u015b dziwne! Krzykn\u0119\u0142a Dorota i wyci\u0105gn\u0119\u0142a z kieszeni Jana zapomniany od\u0142am ceg\u0142y.<br \/>\nPoco\u015b to zabra\u0142? Zapyta\u0142 si\u0119 Marcin przypatruj\u0105c si\u0119 elementowi.<br \/>\nOdruchowo jako\u015b. Odpar\u0142 Jan wyci\u0105gaj\u0105c powerbanka, kt\u00f3rego poda\u0142 Karolowi.<br \/>\nCo to? Zapyta\u0142 Mateusz podnosz\u0105c co\u015b z ziemi.<br \/>\nZardzewia\u0142y \u0142om, ale mo\u017cemy go u\u017cy\u0107! Zawo\u0142a\u0142a podekscytowana Dorota.<br \/>\nZwariowa\u0142a\u015b? Jak zaczniemy usuwa\u0107 ceg\u0142y z muru, zawali si\u0119 ta sala albo s\u0142oje poupadaj\u0105! Krzykn\u0119li\u015bmy wszyscy.<br \/>\nNo tak. Mrukn\u0119\u0142a, ale zhowa\u0142a \u0142om do plecaka.<br \/>\nWko\u0144cu po zebraniu si\u0142 szli\u015bmy dalej. Robi\u0142o si\u0119 coraz cieplej. Gdy my\u015bleli\u015bmy, \u017ce nie wytrzymamy doszli\u015bmy do kamiennej \u015bciany.<br \/>\n\u015alepy zau\u0142ek! J\u0119kn\u0105\u0142 za\u0142amany Daniel i z bezsilno\u015bci kopn\u0105\u0142 mur.<br \/>\nTo chyba drzwi. Powiedzia\u0142em. Zobaczie. Te \u015blady nie wygl\u0105daj\u0105 na przypadkowe.<br \/>\nWsumie, zastanowi\u0142a si\u0119 Justyna i wcisn\u0119\u0142a palce w ma\u0142\u0105 szczelin\u0119. Co\u015b zgrzytn\u0119\u0142o, rozleg\u0142 si\u0119 okropny pisk, posypa\u0142o si\u0119 troch\u0119 py\u0142u i kamienna p\u0142yta odsun\u0119\u0142a si\u0119.<br \/>\nA\u0142a! Sykn\u0119\u0142a z b\u00f3lu Justyna howaj\u0105c zranion\u0105 d\u0142o\u0144 do kieszeni.<br \/>\nWchodzimy? Zapyta\u0142 Jan.<br \/>\nA mamy inne wyj\u015bcie? Odpar\u0142em pytaniem na pytanie i weszli\u015bmy.<br \/>\nPomieszczenie nie wygl\u0105da\u0142o na du\u017ce. By\u0142o w nim nieco ch\u0142odniej, ale od czasu do czasu s\u0142ycha\u0107 by\u0142o dziwny bulgot i wtedy temperatura wzrasta\u0142a, opada\u0142a, wzrasta\u0142a, opada\u0142a etc.<br \/>\nCDN<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od autora. Osoby w opowiadaniu istniej\u0105 naprawd\u0119, jednak ich imiona zosta\u0142y zmienione.<br \/>\nTo si\u0119 zacz\u0119\u0142o kiedy byli\u015bmy w muzeum. Og\u0142uszaj\u0105ce, dziwne dudnienie zacz\u0119\u0142o by\u0107 s\u0142yszalne, a tak\u017ce odcz\u00f3walne. Przewodnik nic sobie z tego chyba nie robi\u0142, bo dalej oprowadza\u0142 nasz\u0105 gr\u00f3p\u0119 po sali z zabytkowymi motocyklami. Dudnienie na chwil\u0119 znik\u0142o i my\u015bla\u0142em, \u017ce to tylko remont. Niestety, niestety tak nie by\u0142o.<br \/>\nDobrze, nast\u0119pna cz\u0119\u015b\u0107. Zacz\u0105\u0142 przewodnik, lecz wtedy to si\u0119 zacz\u0119\u0142o. Najpierw lekkie drgania. My\u015bla\u0142em, \u017ce to dudnienie powraca. Dr\u017cenie jednak narasta\u0142o. Przeradza\u0142o si\u0119 od lekkiej wibracji po trz\u0119sienie ziemi, kt\u00f3re zacz\u0119\u0142o nami miota\u0107 po sali muzealnej. Eksponaty upada\u0142y z pu\u0142ek i roztrzaskiwa\u0142y si\u0119. Przewodnik zacz\u0105\u0142 wrzeszcze\u0107. Nauczyciele z reszt\u0105 tak\u017ce. Dziwne. My nie stracili\u015bmy zimnej krwi i zacz\u0119li\u015bmy gor\u0105czkowo szuka\u0107 wyj\u015bcia z tej sytuacji.<br \/>\nKamie\u0144! Wrzasn\u0105\u0142 Janek odskakuj\u0105c w ostatniej chwili. Wielki kawa\u0142 ceg\u0142y z 1936 roku upad\u0142 prawie na jego stop\u0119. Trz\u0119sienie by\u0142o ju\u017c tak mocne, \u017ce \u015bciany niepokoj\u0105co dygota\u0142y i sypa\u0142 si\u0119 z nich tynk.<br \/>\nPodnios\u0142em kawa\u0142ek owej ceg\u0142y i dok\u0142adniej si\u0119 mu przyj\u017ca\u0142em. Teoretycznie wygl\u0105da\u0142, jakby zniszczy\u0142 si\u0119 przy upadku. Jednak po chwili gdy To zobaczy\u0142em z wrzaskiem wyrzuci\u0142em go i odsun\u0105\u0142em si\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":308,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9,1],"tags":[],"class_list":["post-145","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-creepy-pasty","category-uncategorized","entry"],"elten_commentscount":20,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/145","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/308"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=145"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/145\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":184,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/145\/revisions\/184"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=145"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=145"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=145"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}