{"id":350,"date":"2023-12-29T00:19:39","date_gmt":"2023-12-28T23:19:39","guid":{"rendered":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=350"},"modified":"2023-12-29T00:19:39","modified_gmt":"2023-12-28T23:19:39","slug":"wilk-w-owczej-skorze-creepy-pasta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=350","title":{"rendered":"Wilk w owczej sk\u00f3rze, cz\u0119\u015b\u0107 1, creepy pasta."},"content":{"rendered":"<p>Witam! Jak pisa\u0142em wczoraj, s\u0142owa dotrzymuj\u0119, prezentuj\u0105c to oto opowiadanie z dedykacj\u0105 dla @Zuzy. Ona ju\u017c wie, sk\u0105t to si\u0119 wzi\u0119\u0142o. @Patras te\u017c i mo\u017ce lepiej, jak tak zostanie, a reszta niech chwyci to co\u015b, co za pewn\u0119 wywo\u0142a tylko u\u015bmiech na twarzy, no ale.<\/p>\n<p>&#8211; Uwaga! Dnia dzisiejszego, w godzinach nocnych, przed bram\u0105 szpitaln\u0105 znaleziono zw\u0142oki m\u0142odego m\u0119\u017cczyzny. Nie wiadomo, jak ani przez kogo zosta\u0142 zabity. Na ciele nie ma specjalnych oznak walki. Jedynym \u015bladem, kt\u00f3ry prawdopodobnie pozostawi\u0142 po sobie morderca, s\u0105 2 nak\u0142ucia na szyii. Stwierdzono, \u017ce ofiara by\u0142a jednym z pacj\u0119t\u00f3w na oddziale kardiologii. Zalecamy ostro\u017cno\u015b\u0107. &#8211;<br \/>\n&#8211; Wezdchn\u0105\u0142em g\u0142\u0119boko, patrz\u0105c w ekran telewizora. Ha, kolejna afera. Pewnie jak zwykle media rozdmuchuj\u0105 wszystko wyolbrzymiaj\u0105c, przy tej okazji. Sk\u0105t niby wzi\u0105\u0142by si\u0119 morderca w takiej zapad\u0142ej dziurze, jak nasza wiocha. Tutaj, gdzie ka\u017cdy zna praktycznie ka\u017cdego? \u017ba\u0142osne. &#8211; Pomy\u015bla\u0142em, roz\u0142o\u017cony wygodnie na kanapie, z zimnym browarem w d\u0142oni. W\u0142a\u015bnie czeka\u0142em na rozpocz\u0119cie meczu. Po ostatniej batalii Polak\u00f3w z Mo\u0142dawi\u0105 mog\u0142em za pewne oczekiwa\u0107 tylko kolejnej dawki \u015bmiechu z naszej, tak idealnie wyszkolonej dru\u017cyny. No ale, przynajmniej b\u0119dzie mo\u017cna si\u0119 bezkarnie po\u015bmia\u0107.<br \/>\nPodczas przerwy reklamowej, zacz\u0105\u0142em mimowolnie rozmy\u015bla\u0107 o komunikacie z wyda\u017ce\u0144 jeszcze raz. Taka moja natura. Wszystko pocz\u0105tkowo wy\u015bmiewam, by potem jeszcze raz przeanalizowa\u0107. Ale tutaj, wszystko wygl\u0105da\u0142o praktycznie tylko zabawnie. To znaczy, nie chodzi mi oczywi\u015bcie o to, \u017ce radowa\u0142em si\u0119 z czyjej\u015b \u015bmierci. Bardziej o to, \u017ce nasze kochane media, jak zwykle pokazywa\u0142y, na co je sta\u0107, robi\u0105c z ma\u0142ej chmury du\u017cy deszcz. Moje rozmy\u015blania przerwa\u0142o pikni\u0119cie domofonu, oznajmiaj\u0105ce wej\u015bcie kogo\u015b do klatki.<br \/>\nZwlok\u0142em si\u0119 z kanapy, odstawiaj\u0105c nap\u00f3j bog\u00f3w na stolik. No tak, prawie bym zapomnia\u0142. Wyci\u0105gn\u0105\u0142em z lod\u00f3wki drug\u0105 puszk\u0119, postawi\u0142em obok mojej, ledwo napocz\u0119tej, po czym pospieszy\u0142em do drzwi.<br \/>\nW momencie, w kt\u00f3rym osoba za drzwiami nacisn\u0119\u0142a przycisk dzwonka, ja przekr\u0119ca\u0142em zamek. Skutkiem czego, drzwi zosta\u0142y otwarte w momencie, w kt\u00f3rym zamocowany u g\u00f3ry g\u0142o\u015bniczek zacz\u0105\u0142 brz\u0119cze\u0107.<br \/>\n&#8211; Wejd\u017a wejd\u017a! &#8211; Powiedzia\u0142em do stoj\u0105cej za drzwiami brunetki, kt\u00f3ra bez zawachania sko\u017cysta\u0142a z mojego zaproszenia. Ledwo po zamkni\u0119ciu drzwi, bez zb\u0119dnego pierdzielenia udali\u015bmy si\u0119 do saloniku i rozwalili\u015bmy na kanapie.<br \/>\n&#8211; Mam nadziej\u0119, \u017ce przychodz\u0119 na gotowe, co? &#8211; Rzuci\u0142a figlarnie dziewczyna, wieszaj\u0105c sk\u00f3rzan\u0105 kurtk\u0119 na oparciu kanapy.<br \/>\n&#8211; U mnie, to jak w banku. &#8211; Odpowiedzia\u0142em, podsuwaj\u0105c jej przygotowane w cze\u015bniej piwo, kt\u00f3re od razu otworzy\u0142a.<br \/>\n&#8211; Co\u015b ciekawego w tym pudle? &#8211; Zapyta\u0142a, bior\u0105c pierwszy \u0142yk.<br \/>\n&#8211; Znowu pierdolenie. Podobno pod szpitalem w nocy znale\u017ali jakiego\u015b trupa, nak\u0142utego na szyii. &#8211; Odpowiedzia\u0142em, id\u0105c w jej \u015blady.<br \/>\n&#8211; Ale \u017ce tutaj? &#8211; Zapyta\u0142a, nie kryj\u0105c swojego zdumienia.<br \/>\n&#8211; No w\u0142a\u015bnie. Sam nie wiem, co o tym my\u015ble\u0107. Przecie\u017c tutaj od wielu lat nic si\u0119 nie dzia\u0142o. Przecie\u017c nawet kradzie\u017c by\u0142a u nas czym\u015b, co wywo\u0142ywa\u0142o efekt wow. W takiej spo\u0142eczno\u015bci to i tak od razu by si\u0119 roznios\u0142o. &#8211;<br \/>\n&#8211; Wiesz. To, to ty wiesz akurat lepiej. Ja tutaj jestem od niedawna. &#8211;<br \/>\n&#8211; Ale ju\u017c widzisz, jak dzia\u0142a taka ma\u0142a spo\u0142eczno\u015b\u0107. &#8211; Odpowiedzia\u0142em, sadowi\u0105c si\u0119 wygodniej, spogl\u0105daj\u0105c w jej lodowatob\u0142\u0119kitne oczy.<br \/>\nSara Majewska. Kilka miesi\u0119cy temu uko\u0144czy\u0142a magistrat z piel\u0119gniarstwa w pobliskim, wi\u0119kszym mie\u015bcie. Konkretniej, Katowicach. Szukaj\u0105c pracy, zosta\u0142a skierowana do nas, gdzie te\u017c od razu zosta\u0142a przyj\u0119ta na oddzia\u0142. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce od pierwszego dnia, gdy pojawi\u0142a si\u0119 we wsi, to zrobi\u0142a na mnie wra\u017cenie zar\u00f3wno swoim wygl\u0105dem, jak i stylem. Sk\u00f3rzane kurtki, golenie w\u0142os\u00f3w niemal na zero. No i jej aparycja te\u017c by\u0142a nietypowa. Sk\u00f3ra bia\u0142a niemal tak, jak u albinosa, wysportowana sylwetka i bardzo ciekawe proporcje cia\u0142a. Ponad to  typowo jej typowo imprezowo przyjacielska osobowo\u015b\u0107 to cechy, kt\u00f3rych mo\u017cna powiedzie\u0107 poszukiwa\u0142em. No i jako\u015b tak si\u0119 sta\u0142o, \u017ce zaczynali\u015bmy si\u0119 spotyka\u0107. I nie kurwa, po prostu spotyka\u0107, nic wi\u0119cej, przynajmniej na razie, bo przyzna\u0107 musz\u0119, \u017ce mi si\u0119 podoba\u0142a. Kurewsko mi si\u0119 podoba\u0142a. Ale nie wszystko na raz, prawda?<br \/>\n&#8211; Ale powiedzieli co\u015b wi\u0119cej o tym trupku? &#8211; Zapyta\u0142a, wyrywaj\u0105c mnie z ma\u0142ej zadumy.<br \/>\n&#8211; Jaki\u015b pacjent. Pewnie wylaz\u0142 sam i co\u015b go pogryz\u0142o, albo jaki\u015b nieudolny chirurg \u017ale dokona\u0142 operacji, i pozby\u0142 si\u0119 tego, co mu na duszy le\u017ca\u0142o. &#8211; Odpowiedzia\u0142em.<br \/>\n&#8211; Patrz, dok\u0105t zmierza ten \u015bwiat. &#8211; Wezdchn\u0119\u0142a, bior\u0105c kolejny \u0142yk.<br \/>\nPrzez nast\u0119pne godziny ogl\u0105dali\u015bmy mecz. Tak jak z reszt\u0105 si\u0119 spodziewa\u0142em, nasi musieli da\u0107 dupy. Przynajmniej by\u0142o ciekawie. Po meczu, obej\u017celi\u015bmy jeszcze jaki\u015b \u017ca\u0142osny horror, emitowany na antenie.<br \/>\n&#8211; No nie. Ewidentnie wszystko schodzi tylko w d\u00f3\u0142! &#8211; Za\u015bmia\u0142a si\u0119 Sara, gdy tylko przez ekran przewin\u0119\u0142y si\u0119 napisy ko\u0144cowe.<br \/>\n&#8211; To ju\u017c niekt\u00f3re bajki dla dzieci s\u0105 straszniejsze. Np ta od braci Grimm, gdzie wszyscy pozdychali, a wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 od kurki, kt\u00f3ra zjad\u0142a za wielkie ziarenko, czy jako\u015b tak. &#8211; Odpar\u0142em na to, tak\u017ce ca\u0142y roze\u015bmiany, jeszcze ze \u0142zami rozbawienia w oczach.<br \/>\n&#8211; Najlepsze jest to, \u017ce cz\u0119sto kas\u0119 maj\u0105, tylko go\u017cej z wykonaniem. &#8211;<br \/>\n&#8211; Ano w\u0142a\u015bnie. Witamy w naszej kochanej Polsce. &#8211; Skwitowa\u0142em.<br \/>\nPo chwili po\u017cegnali\u015bmy si\u0119. Odprowadzi\u0142em Sar\u0119 do drzwi i da\u0142em buziaka w polik. Ot, tak.<br \/>\nPo jej wyj\u015bciu, chocia\u017c mia\u0142em wielkiego lenia, uprz\u0105tn\u0105\u0142em \u015blady naszej bytno\u015bci, \u017ce si\u0119 tak wyra\u017c\u0119. Kilka puszek, paczek po chipsach i takie tam inne. Ledwo sko\u0144czy\u0142em, us\u0142ysza\u0142em dzwonek telefonu.<br \/>\n&#8211; No kurwa. Tak d\u0142ugo by\u0142a cisza, a jak chce mi si\u0119 tylko spa\u0107 to, &#8211; Zacz\u0105\u0142em kl\u0105\u0107 na czym \u015bwiat stoi, jednak po spoj\u017ceniu na wy\u015bwietlacz gniew ze mnie opad\u0142. Dzwoni\u0142a moja siostra.<br \/>\n&#8211; No co tam? &#8211; Zapyta\u0142em ledwo po odebraniu czj\u0105c ju\u017c, co za chwil\u0119 us\u0142ysz\u0119.<br \/>\n&#8211; S\u0142ysza\u0142e\u015b o tragedii z pod szpitala? &#8211; Zapyta\u0142a ostro.<br \/>\n&#8211; Ja piernicz\u0119. Alka. Ile jeszcze razy mam ci m\u00f3wi\u0107, \u017ce media wszystko wyolbrzymiaj\u0105. Pewnie po prostu komu\u015b nie wysz\u0142a operacja i pozby\u0142 si\u0119 zw\u0142ok. To wszystko. &#8211; Odpar\u0142em spokojnie.<br \/>\n&#8211; Ciebie to bawi, czy co\u015b? &#8211; Zapyta\u0142a.<br \/>\n&#8211; Nie o to chodzi, dobrze wiesz. Tylko da\u0142em taki przyk\u0142ad dla tego, \u017ce w tym, co m\u00f3wi\u0105 media, cz\u0119sto jest wi\u0119cej szumu, ni\u017c prawdy. M\u00f3wi\u0119 ci to chyba tysi\u0119czny raz, a ty nadal swoje. &#8211; Odpar\u0142em zastanawiaj\u0105c si\u0119 w duchu, jak mo\u017cna a\u017c tak wierzy\u0107 w to, co pierdol\u0105 media.<br \/>\nNie wiem, jak to si\u0119 sta\u0142o, ale ja mia\u0142em na to wszystko zupe\u0142nie inny pogl\u0105d, ni\u017c moja siostra, sk\u0105din\u0105t, bli\u017aniaczka. O ile ja patrzy\u0142em na wszystko ch\u0142odno i z rezerw\u0105, to Alicja wierzy\u0142a w niemal ka\u017cde s\u0142owo medi\u00f3w i ba\u0142a si\u0119, \u017ce pokazany na ekranie psychol na pewno j\u0105 dorwie. Nie wiem, sk\u0105t tak i czemu tak. Mo\u017ce to jednak prawda, \u017ce bli\u017aniaki tak na prawd\u0119 s\u0105 zupe\u0142nie inne? No nie wiem.<br \/>\n&#8211; No ale, Radek To nie wygl\u0105da tak, typowo. Patrz, od jak dawna by\u0142o tutaj spokojnie, no do s\u0142ownie nic! A teraz? &#8211; Powiedzia\u0142a siostra g\u0142osem, kt\u00f3ry sugerowa\u0142 ma\u0142\u0105 panik\u0119.<br \/>\nChwil\u0119 musia\u0142em si\u0119 zastanowi\u0107. Faktycznie. Jak z reszt\u0105 wcze\u015bniej wspomina\u0142em, w naszej wsi przest\u0119pstwa zdarza\u0142y si\u0119 naprawd\u0119 bardzo \u017catko. Kiedy by\u0142a jaka\u015b wi\u0119ksza afera? Chyba jak mia\u0142em 12 lat, a po szkole zacz\u0105\u0142 kr\u0105\u017cy\u0107 nowy nauczyciel niemieckiego, kt\u00f3ry w wolnych chwilach okazywa\u0142 si\u0119 by\u0107 dilerem trawy. Od tamtego  czasu min\u0119\u0142o dobre na\u015bcie lat, a tutaj, cisza.<br \/>\n&#8211; Nie twierdz\u0119, \u017ce nie dosz\u0142o do morderstwa, ale czemu od razu stawiasz, \u017ce to jaki\u015b psychol? &#8211; Zapyta\u0142em po chwili rozmy\u015blania.<br \/>\n&#8211; Co masz na my\u015bli? &#8211; Zapyta\u0142a, ewidentnie zaciekawiona.<br \/>\n&#8211; Mam tak\u0105, do\u015b\u0107 obrzydliw\u0105 tez\u0119, ale to si\u0119 zdarza. Patrz. Kto\u015b mia\u0142 operacj\u0119. Chirurg nie wiem. Wypi\u0142, r\u0119ka mu zadr\u017ca\u0142a, co kolwiek! To upozorowa\u0142 morderstwo. Nak\u0142u\u0142 szyj\u0119 ig\u0142\u0105, wypieprzy\u0142 za drzwi i dowidzenia. &#8211;<br \/>\n&#8211; Ty to do piero masz dziwne teorie, z reszt\u0105, jak zawsze. To ja te\u017c ci co\u015b powiem. W pracy, g\u0142\u00f3wnym tematem by\u0142o w\u0142a\u015bnie to. Wiesz, do czego doszli\u015bmy? &#8211;<br \/>\n&#8211; No, zaskocz mnie. &#8211;<br \/>\n&#8211; Anka zasugerowa\u0142a, \u017ce to m\u00f3g\u0142by\u0107, nie \u015bmiej si\u0119, wampir. &#8211;<br \/>\n&#8211; Hahahahahahahahahahahhaha! No nie. Teraz to mnie rozwali\u0142a\u015b. Jaki wampir! Dziewczyno! Ogl\u0105da\u0142a\u015b jakie\u015b horrory ostatnio, albo za du\u017co &quot;Zmieszchu&quot; mo\u017ce? Wampir, dobre! &#8211;<br \/>\n&#8211; Brzmi to niedorzecznie, ale nie my\u015bl\u0119 o stworze z wierze\u0144, tylko go\u015bciu, kt\u00f3ry chce upozorowa\u0107 cia\u0142o tak, jakby uk\u0105si\u0142 je wampir, rozumiesz? &#8211;<br \/>\n&#8211; No i kto tu ma dziwne teorie? No bo chyba jednak nie ja. &#8211; Alka, daj sobie spok\u00f3j. Zobaczysz, \u017ce za chwil\u0119 b\u0119dzie po wszystkim i albo sprawa si\u0119 wyja\u015bni, albo zamiot\u0105 pod dywan, jak wiele innych, ale nic ju\u017c si\u0119 nie b\u0119dzie dzia\u0107. Nigdy, nawet z ciekawo\u015bci nie sprawdzasz wiadomo\u015bci ze \u015bwiata? Ile tam si\u0119 dzieje, ho ho ho, a tutaj, ledwo jaka\u015b sprawa, a ty ju\u017c srasz w gacie. &#8211;<br \/>\n&#8211; Jak zwykle, pieprzony realista. Ja ciebie nie rozumiem. &#8211;<br \/>\n&#8211; Czyli jednak bli\u017ani\u0119ta nie s\u0105 takie same, no patrz. Chyba jako\u015b to prze\u017cyj\u0119! &#8211;<br \/>\n&#8211; No dobra, nie wa\u017cne, nie rozmawiajmy ju\u017c na razie o tym. Jak tam dzie\u0144? &#8211;<br \/>\nCa\u0142a Alicja. Najpierw zrobi\u0107 dram\u0119 na oko\u0142o czego\u015b, by potem nagle przej\u015b\u0107 do normalno\u015bci. Te\u017c nie wiem, sk\u0105t to ma, ale chyba po ciotce Jance. Ona te\u017c potrafi\u0142a zmienia\u0107 temat, jak ja bro\u0144 w counter strikeu.<br \/>\n&#8211; No co. W pracy si\u0119 by\u0142o, meczyk si\u0119 obej\u017ca\u0142o, a teraz to by si\u0119 po spa\u0142o! &#8211; Powiedzia\u0142em \u017cartobliwie.<br \/>\n&#8211; By\u0142a u ciebie, tak? &#8211;<br \/>\n&#8211; Nom, a co w tym z\u0142ego. &#8211;<br \/>\n&#8211; Radek. Dobrze wiesz, \u017ce jako\u015b mi si\u0119 ta twoja Sara nie podoba. Nie wiem czemu, ale no nie. Po prostu, czuj\u0119 \u017ce jest z ni\u0105 co\u015b nie tak.<br \/>\n&#8211; Po pierwsze, \u017cadna moja, a po drugie, znowu wpadasz w paranoj\u0119! Co mo\u017ce by\u0107 nie tak w zwyk\u0142ych rozmowach! Te\u017c mam powiedzie\u0107 co\u015b o Wojtku mo\u017ce? &#8211;<br \/>\n&#8211; Ale to jest co innego! &#8211;<br \/>\n&#8211; Dok\u0142adnie to samo. Tak wiem, \u017ce si\u0119 o mnie martwisz, ale czasami, wydaje mi si\u0119 jakbym rozmawia\u0142 nie z siostr\u0105, a z matk\u0105. Normalnie jak ona. &#8211;<br \/>\n&#8211; Jeszcze czego! Jakbym mia\u0142a takiego syna to, &#8211;<br \/>\n&#8211; To co. Ka\u017cdy by chcia\u0142 mie\u0107 takiego synusia. &#8211; Powiedzia\u0142em, co zapocz\u0105tkowa\u0142o wybuch weso\u0142o\u015bci u mojej siostruni.<br \/>\n&#8211; Dobra, musz\u0119 ko\u0144czy\u0107, bo wraca Wojtek, a umuwili\u015bmy si\u0119 dzisiaj na to, \u017ce w ko\u0144cu zrobi te p\u0142ytki w \u0142azience. &#8211;<br \/>\n&#8211; Ano. Robot a to robota. To si\u0119 trzymaj. &#8211;<br \/>\nZako\u0144czy\u0142em po\u0142\u0105czenie. Tak na prawd\u0119, to oczywi\u015bcie nic do jej Wojciecha nie mia\u0142em. Tak szczerze, to nawet ca\u0142kiem cz\u0119sto chodzi\u0142em z nim na piwko czy gdzie\u015b. Znali\u015bmy si\u0119 ju\u017c od szczyla, nawet nie zdziwi\u0142o mnie to, jak 2 lata temu Ala powiedzia\u0142a mi, \u017ce s\u0105 par\u0105. Wsumie, to ucieszy\u0142o mnie to, \u017ce b\u0119dzie mia\u0142a kogo\u015b normalnego, a nie przywlecze sobie jakiego\u015b typka z pod ciemnej gwiazdy.<br \/>\nReszt\u0119 dnia, kt\u00f3rego i tak zosta\u0142o ju\u017c nie wiele sp\u0119dzi\u0142em na ogl\u0105daniu film\u00f3w. Jaki\u015b horror, potem serialik, potem horrorek, a\u017c do p\u00f3\u0142nocy, kiedy w ko\u0144cu postanowi\u0142em si\u0119 po\u0142o\u017cy\u0107 z my\u015bl\u0105, \u017ce te 7 godzin snu musi mi wystarczy\u0107, bo m\u00f3j szef, kt\u00f3ry generalnie by\u0142 spoko, nie tolerowa\u0142 sp\u00f3\u017anie\u0144. No cu\u017c, po prostu mia\u0142 swoje zasady.<br \/>\nW pracy, jak to w pracy, nie dzia\u0142o si\u0119 nic szczeg\u00f3lnego. Troch\u0119 papier\u00f3w, kilku klient\u00f3w, plotki o wszystkim, co si\u0119 we wsi dzieje, nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c oczywi\u015bcie ostatnich wyda\u017ce\u0144. Zwyk\u0142a szaro\u015b\u0107 dnia codziennego. Do piero w czasie przerwy mia\u0142em chwil\u0119 dla siebie.<br \/>\nPo zjedzeniu szypkiego posi\u0142ku spoj\u017ca\u0142em na telefon, by popisa\u0107 z Sar\u0105. Umuwili\u015bmy si\u0119 na wiecz\u00f3r w kawiarni, jako\u015b tak, po prostu. Przy okazji, zapyta\u0142em Wojtka, czy ma plany na niedziel\u0119. Na szcz\u0119\u015bcie niemia\u0142, to zgadali\u015bmy si\u0119 na piwko, jak za dawnych czas\u00f3w.<br \/>\nGdy w ko\u0144cu wr\u00f3ci\u0142em do domu rzuci\u0142em si\u0119 na kanap\u0119. Niby nic wielkiego nie robi\u0142em, ale jednak. Nawet mi si\u0119 przysn\u0119\u0142o. Z tej drzemki wyrwa\u0142 mnie telefon. Spoj\u017ca\u0142em szypko na ekran. Sara.<br \/>\n&#8211; Noo? &#8211; Rzuci\u0142em, rozespany.<br \/>\n&#8211; Przeszkadzam mo\u017ce? &#8211; Odpar\u0142a figlarnie z drugiej strony.<br \/>\n&#8211; No gdzie. Po prostu troch\u0119 mi si\u0119 przysn\u0119\u0142o, ale ju\u017c si\u0119 ogarniam. &#8211; Spoj\u017ca\u0142em na zegar. Osiemnasta.<br \/>\n&#8211; Kurwa. Ju\u017c lec\u0119. Ja to jednak mam wyczucie! &#8211; Za\u015bmia\u0142em si\u0119.<br \/>\n&#8211; No no, tylko spokojnie, nic sobie nie zr\u00f3b. &#8211; Powiedzia\u0142a i zako\u0144czy\u0142a po\u0142\u0105czenie.<br \/>\nW tempie niemal b\u0142yskawicznym poszed\u0142em pod prysznic, \u017ceby jakkolwiek wygl\u0105da\u0107. Opryska\u0142em si\u0119 now\u0105 porcj\u0105 perfum, za\u0142o\u017cy\u0142em kurtk\u0119 i buty. Do s\u0142ownie w momencie, w kt\u00f3rym wk\u0142ada\u0142em prawego buta us\u0142ysza\u0142em dzwonek do drzwi.<br \/>\n&#8211; No to lecimy? &#8211; Zapyta\u0142em, widz\u0105c kole\u017cank\u0119 w progu. Powiem szczerze, wygl\u0105da\u0142a, osza\u0142amiaj\u0105co w opcis\u0142ej bluzeczce i z delikatnym makija\u017cem podkre\u015blaj\u0105cym jej wyj\u0105tkow\u0105 barw\u0119 sk\u00f3ry i, inne walory, wiecie raczej, co mam na my\u015bli.<br \/>\n&#8211; Oczywista! &#8211; Odpar\u0142a, po czym wyruszyli\u015bmy na podb\u00f3j pobliskiego baru.<br \/>\nBar, szumnie nazywany kawiarni\u0105, nie by\u0142 mo\u017ce miejscem najwy\u017cszych lot\u00f3w, ale nie by\u0142a to te\u017c jaka\u015b zwyk\u0142a speluna. Ot, kilka stolik\u00f3w, lada i lod\u00f3wka. Barmana te\u017c wszyscy doskonale znali. Blizna rozkr\u0119ci\u0142 interes ju\u017c dobre na\u015bcie lat temu, op\u0142aci\u0142o mu si\u0119 to. Jego przydomek pochodzi\u0142 od charakterystycznej szramy biegn\u0105cej przez p\u00f3\u0142 twarzy, kt\u00f3rej nabawi\u0142 si\u0119 w poprzedniej pracy, gdy jego wtedy jeszcze przystojn\u0105 facjat\u0119 zarysowa\u0142 lwi szpon, gdy prubowa\u0142 z\u0142apa\u0107 \u017ceczonego zwierza, gdy spierdoli\u0142 z cyrku. D\u0142uga historia.<br \/>\n&#8211; No prosz\u0119. Radzio. Jak ja dawno ciebie tutaj nie widzia\u0142em. &#8211; Odezwa\u0142 si\u0119 barman, gdy tylko nas zobaczy\u0142.<br \/>\n&#8211; B\u0119dzie gdzie\u015b z tydzie\u0144. &#8211; Odpar\u0142em, po czym wybuchn\u0119li\u015bmy \u015bmiechem. Karol zawsze mia\u0142 do\u015b\u0107 dobre poczucie humoru.<br \/>\n&#8211; Dzisiaj randeczka, nie m\u0119skie spotkanko widz\u0119? &#8211; Zagadn\u0105\u0142, si\u0119gaj\u0105c do lod\u00f3wki.<br \/>\n&#8211; Tak. Jutro \u015bl\u00f3b. &#8211; Odpar\u0142em, co rozbawi\u0142o nie tylko jego, ale te\u017c stoj\u0105c\u0105 obok Sar\u0119.<br \/>\n&#8211; To co poda\u0107 szanownym pa\u0144stwu? &#8211; Za\u015bmia\u0142 si\u0119 poprawiaj\u0105c si\u0119 na swoim sto\u0142ku.<br \/>\n&#8211; Mo\u017ce by\u0107 jaka\u015b kawa, tylko, kurwa, mocna. &#8211; Odpar\u0142em.<br \/>\n&#8211; Dla mnie mo\u017ce by\u0107 herbata owocowa z sokiem. &#8211; Oznajmi\u0142a dziewczyna.<br \/>\n&#8211; Si\u0119 robi! &#8211; Blizna zabra\u0142 si\u0119 szypko do pracy, po kilku minutach stawiaj\u0105c przed nami 2 kubki.<br \/>\n&#8211; Ile si\u0119 nale\u017cy? &#8211; Zapyta\u0142em, si\u0119gaj\u0105c po portfel.<br \/>\n&#8211; Jak dla ciebie byku, dyszka za oba. I tak ruch jest du\u017cy, to dla starego znajomego mo\u017cna spu\u015bci\u0107 z ceny. &#8211; Za\u015bmia\u0142 si\u0119.<br \/>\n&#8211; No dobra. Wyk\u0142uca\u0107 si\u0119 nie b\u0119d\u0119. &#8211; Po\u0142o\u017cy\u0142em banknot na ladzie i oddalili\u015bmy si\u0119, by zasi\u0105\u015b\u0107 przy jednym ze stolik\u00f3w.<br \/>\nZaj\u0119li\u015bmy miejsce przy oknie, sk\u0105t roztacza\u0142 si\u0119 widok na szutrow\u0105 drog\u0119 prowadz\u0105c\u0105 z, i do naszej zapad\u0142ej dziury. Postawi\u0142em kubeczki na stoliku, po czym wytwornym ruchem odsun\u0105\u0142em kole\u017cance krzes\u0142o.<br \/>\n&#8211; No no Radziu, nie zgrywaj si\u0119. &#8211; Za\u015bmia\u0142a si\u0119 siadaj\u0105c.<br \/>\n&#8211; Tylko chc\u0119 by\u0107 uprzejmy. &#8211; Zarechota\u0142em, zajmuj\u0105c miejsce obok.<br \/>\n&#8211; Tak tak. Ca\u0142y Rados\u0142aw. I za to ciebie chyba lubi\u0119. &#8211;<br \/>\n&#8211; Opowiadaj, jak tam w szpitalu? &#8211;<br \/>\n&#8211; We\u017a. Doskonale wiesz, \u017ce nie lubi\u0119, gdy o to pytasz, bo nic si\u0119 nie dzieje. Ci\u0105gle tylko odchodz\u0105, przychodz\u0105 pacj\u0119ci, trzeba im obiadki zanie\u015b\u0107, sprawdza\u0107 stan monitora, monotonia. &#8211;<br \/>\n&#8211; Wiesz. Wczoraj nie zapyta\u0142em, przedwczoraj te\u017c nie, ale w ko\u0144cu trzeba, no nie? &#8211;<br \/>\n&#8211; No dobra. Mo\u017ce troch\u0119 k\u0142ad\u0105 wi\u0119kszy nacisk na bezpiecze\u0144stwo po ostatniej, akcji. Wiesz kt\u00f3rej. &#8211;<br \/>\n&#8211; Ano. Swoj\u0105 drog\u0105, bo zapomnia\u0142em wcze\u015bniej zapyta\u0107, jak przysz\u0142a\u015b rano po wypadku do pracy, to co\u015b si\u0119 dzia\u0142o? &#8211;<br \/>\n&#8211; Ju\u017c nie. Policja wysz\u0142a, zabezpieczyli to co chcieli, \u015bwiat czy tak, czy tak musi si\u0119 kr\u0119ci\u0107 dalej, no nie? &#8211;<br \/>\n&#8211; Ano. To tak jak u nas. Ci\u0105gle to samo. Wsumie, to z wyprzedzeniem wiesz, co b\u0119dziesz robi\u0107 jutro. Bo albo \u015bwistki, albo u\u015bmiechaj si\u0119 jak debil. &#8211;<br \/>\n&#8211; To si\u0119 w\u0142a\u015bnie nazywa \u017cycie. &#8211;<br \/>\n&#8211; I patrz, za co oni nam teraz p\u0142ac\u0105. &#8211;<br \/>\n&#8211; No tak. Faktycznie, bardzo wyszukana praca. Kiedy\u015b, to nawet roznosiciele mleka byli. &#8211;<br \/>\nTakie i inne rozmowy zaj\u0119\u0142y nam reszt\u0119 dnia, a raczej, wieczoru. Rozstali\u015bmy si\u0119 pod kawiarni\u0105 i wr\u00f3cili\u015bmy do swoich dom\u00f3w.<br \/>\nGdy wr\u00f3ci\u0142em do mojej klitki, do mojej g\u0142owy zn\u00f3w powr\u00f3ci\u0142 temat ostatniego morderstwa. Zastanawia\u0142em si\u0119, co tam si\u0119 sta\u0142o. Niby nie wierzy\u0142em w \u017cadne, ciekawostki, jak je nazywa\u0142em. Ale co\u015b sprawia\u0142o, \u017ce sprawa nie chcia\u0142a wyj\u015b\u0107 z mojej g\u0142owy. Dlatego te\u017c pewnie mia\u0142em tej nocy jeden z tych koszmar\u00f3w, kt\u00f3rych nigdy nie zapominasz, cho\u0107 bardzo chcesz.<br \/>\n\u015ani\u0142o mi si\u0119, \u017ce le\u017c\u0119 w szpitalu. Nie mog\u0142em si\u0119 poruszy\u0107, nie mog\u0142em zrobi\u0107 do s\u0142ownie nic. Le\u017ca\u0142em tylko i patrzy\u0142em. My\u015bl\u0105c o swojej beznadzieji, panikuj\u0105c wr\u0119cz zauwa\u017cy\u0142em k\u0105tem oka, \u017ce niewidoczne wcze\u015bniej drzwi do sali, w kt\u00f3rej le\u017ca\u0142em zacz\u0119\u0142y si\u0119 uchyla\u0107, wydaj\u0105c cichutkie poskrzypywanie. Serce bi\u0142o mi co raz mocniej, jakby chcia\u0142o wyrwa\u0107 si\u0119 z piersi. Im bli\u017cej by\u0142 ten, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie postanowi\u0142 z\u0142o\u017cy\u0107 mi niezapowiedzian\u0105 wizyt\u0119, tym szypciej bi\u0142o moje serce, i tym szypciej czu\u0142em na ciele pot. Mo\u017ce tobie wydaje si\u0119 to zabawne, lub niskobud\u017cetowe, ale ludzie odczuwaj\u0105cy kiedy\u015b parali\u017c senny powinni zrozumie\u0107 m\u00f3j strach.<br \/>\nCiemna posta\u0107 znalaz\u0142a si\u0119 w ko\u0144cu w zasi\u0119gu mojego wzroku. Cho\u0107 na sali by\u0142o ciemno, blady kontur odcina\u0142 si\u0119 od wszechobecnego mroku ostro i wyra\u017anie. Ta twarz. Jakbym j\u0105 zna\u0142.<br \/>\nPrzez do\u015b\u0107 d\u0142ugi czas nieznajomy, b\u0105d\u017a nieznajoma sta\u0142 nademn\u0105, patrz\u0105c w moj\u0105 stron\u0119. Na bladym obliczu widzia\u0142em szeroki u\u015bmiech oraz co\u015b, co sprawi\u0142o, \u017ce chcia\u0142em wrzasn\u0105\u0107, czego oczywi\u015bcie nie mog\u0142em zrobi\u0107. Szeroki, nieludzki wr\u0119cz u\u015bmiech przybysza ods\u0142ania\u0142 dwa, d\u0142ugie k\u0142y.<br \/>\nPosta\u0107 w b\u0142yskawicznym t\u0119pie skoczy\u0142a na mnie, otwieraj\u0105c szeroko usta. Gdy my\u015bla\u0142em, \u017ce to ju\u017c na mnie pora, obudzi\u0142em si\u0119 z wrzaskiem w moim domu. Ca\u0142y przepocony, w pomi\u0119tej po\u015bcieli.<br \/>\nJeszcze przez kilka minut od przebudzenia si\u0119, moje serce bi\u0142o jak na alarm. Zastanawia\u0142em si\u0119, co to kurwa mia\u0142o by\u0107. Czy zaczyna mi odbija\u0107? Czy naogl\u0105da\u0142em si\u0119 zbyt wiele film\u00f3w grozy, albo, co gorsza, zacz\u0105\u0142em wierzy\u0107 w demony? Nie. To raczej nie to. Wi\u0119c sk\u0105d ten sen? Mo\u017ce m\u00f3zgowi si\u0119 nudzi\u0142o i postanowi\u0142 mi zaaplikowa\u0107 tego dnia odskoczni\u0119 od codziennej nudy? Nie mia\u0142em totalnie poj\u0119cia.<br \/>\nSpoj\u017ca\u0142em na zegar. Prawie pi\u0105ta, czyli jeszcze chwila dla mnie. Teraz jednak nie potrafi\u0142em tak po prostu zasn\u0105\u0107, oj nie. Od dziecka mia\u0142em tak, \u017ce je\u015bli obudzi\u0142 mnie koszmar, nie zmru\u017cy\u0142em oka do momentu, w kt\u00f3rym mia\u0142em wsta\u0107 z \u0142\u00f3\u017cka.<br \/>\nCo wi\u0119c zrobi\u0142em? Postanowi\u0142em, wzorem wielu wsp\u00f3\u0142czesnych ludzi si\u0119gn\u0105\u0107 po telefon, \u017ceby dowiedzie\u0107 si\u0119, co si\u0119 ciekawego na \u015bwiecie dzieje.<br \/>\n&#8211; O kurwa. &#8211; Szepn\u0105\u0142em po odblokowaniu ekranu. Na pierwszej stronie wiadomo\u015bci widnia\u0142 wielki nag\u0142\u00f3wek. Kolejne morderstwo w szpitalu. Pod drzwiami instytucji znaleziono nast\u0119pne zw\u0142oki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Witam! Jak pisa\u0142em wczoraj, s\u0142owa dotrzymuj\u0119, prezentuj\u0105c to oto opowiadanie z dedykacj\u0105 dla @Zuzy. Ona ju\u017c wie, sk\u0105t to si\u0119 wzi\u0119\u0142o. @Patras te\u017c i mo\u017ce lepiej, jak tak zostanie, a reszta niech chwyci to co\u015b, co za pewn\u0119 wywo\u0142a tylko u\u015bmiech na twarzy, no ale. &#8211; Uwaga! Dnia dzisiejszego, w godzinach nocnych, przed bram\u0105 szpitaln\u0105&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=350\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Wilk w owczej sk\u00f3rze, cz\u0119\u015b\u0107 1, creepy pasta.<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":308,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9],"tags":[],"class_list":["post-350","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-creepy-pasty","entry"],"elten_commentscount":6,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/350","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/308"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=350"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/350\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":365,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/350\/revisions\/365"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=350"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=350"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=350"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}