{"id":373,"date":"2024-03-12T01:21:22","date_gmt":"2024-03-12T00:21:22","guid":{"rendered":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=373"},"modified":"2024-03-12T01:21:22","modified_gmt":"2024-03-12T00:21:22","slug":"wilk-w-owczej-skorze-czesc-2-creepy-pasta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=373","title":{"rendered":"Wilk w owczej sk\u00f3rze, cz\u0119\u015b\u0107 2, creepy pasta."},"content":{"rendered":"<p>Wpatrywa\u0142em si\u0119 os\u0142upia\u0142y w ekran smartfona, miel\u0105c w g\u0142owie w\u0142a\u015bnie przeczytany komunikat. Kolejne morderstwo, zw\u0142oki pod szpitalem. Bez przytaczania ca\u0142ego artyku\u0142u chodzi\u0142o o to, \u017ce po godzinie 3.30 wo\u017any znalaz\u0142 pod drzwiami budynku cia\u0142o kolejnego m\u0119\u017cczyzny. Tym razem starszy cz\u0142owiek, cierpi\u0105cy na zalegaj\u0105c\u0105 w p\u0142ucu wod\u0119. Zosta\u0142o mu kilkana\u015bcie dni \u017cycia. Ofiara odnaleziona podobnie jak poprzednia bez \u015blad\u00f3w walki, z nak\u0142uciami na szyji.<br \/>\nPrzetrawia\u0142em te informacje, le\u017c\u0105c w po\u015bcieli. Moje serce, kt\u00f3re zd\u0105\u017cy\u0142o si\u0119 ju\u017c uspokoi\u0107 po szale\u0144czym galopie pokoszmarowym wznowi\u0142o szypk\u0105 prac\u0119. Zastanawia\u0142em si\u0119, co tu si\u0119 dzieje.<br \/>\n&#8211; Chwila. &#8211; Pomy\u015bla\u0142em. Pierwsza ofiara by\u0142a na kardio. Pozawa\u0142owa, z ju\u017c najpewniej nieuleczaln\u0105 chorob\u0105 serca. Teraz mamy wod\u0119 w p\u0142ucu. Czyszby? Nieeeee. Jebane teorie spiskowe. Chyba zaczyna mi odbija\u0107.<br \/>\nAle je\u015bli jednak? Mo\u017ce morderca chce po prostu, ukraca\u0107 cierpienia? Cho\u0107 brzmi to okrutnie, z drugiej strony, posiada jaki\u015b sens? To tak jak ze zwierzakami. Gdy widzisz, \u017ce tw\u00f3j pupil cierpi z powodu staro\u015bci i chor\u00f3b decydujesz si\u0119 na jego u\u015bpienie. To tak, jak widzisz swoje dziecko w stanie ro\u015bliny i decydujesz si\u0119 na eutanazj\u0119. Mo\u017ce to jest motyw dzia\u0142ania mordercy? Kurwa. Musz\u0119 przesta\u0107 o tym my\u015ble\u0107, bo nigdy nie wyjdzie mi to z g\u0142owy.<br \/>\nWiedzia\u0142em, \u017ce ju\u017c nie zasn\u0119. Cho\u0107 by\u0142o wcze\u015bnie wsta\u0142em z \u0142\u00f3\u017cka, przygotowuj\u0105c si\u0119 do kolejnego dnia mord\u0119gi w pracy. Po ogarni\u0119ciu si\u0119 mia\u0142em dobr\u0105 godzin\u0119 dla siebie, wi\u0119c postanowi\u0142em tym razem ja zadzwoni\u0107 do Alicji. Po pierwsze, chcia\u0142em si\u0119 z ni\u0105 troch\u0119 podroczy\u0107, po drugie za\u015b, ciekawy by\u0142em, co powie o mojej chorej teorii.<br \/>\nJu\u017c po kilku sygna\u0142ach dziewczyna podnios\u0142a s\u0142uchawk\u0119.<br \/>\n&#8211; No siemka siostra! &#8211; Rzuci\u0142em ze sztuczn\u0105 weso\u0142o\u015bci\u0105 w g\u0142osie.<br \/>\n&#8211; Radek, kurwa, jest do piero po sz\u00f3stej. &#8211; Odpowiedzia\u0142a zaspanym g\u0142osem. Widzia\u0142em jednak, \u017ce wsta\u0142a ju\u017c kilka chwil temu, gdysz Ala mia\u0142a w sobie pewn\u0105 dziwn\u0105 cech\u0119. Gdy wstawa\u0142a, przez pierwsze chwile brzmia\u0142a jak pijana, z czego powodu mia\u0142a kiedy\u015b problem w szkole. Autentycznie kilka razy wzywani byli rodzice, bo nauczyciele my\u015bleli, \u017ce pi\u0119tnastolatka chleje. Gdy ju\u017c minie krutki okres brzmi po prostu jak rozespana, a\u017c do normalno\u015bci.<br \/>\n&#8211; I tak wiem, \u017ce ju\u017c nie \u015bpisz. Nie zgadniesz, co przeczyta\u0142em w sieci! &#8211; Kontynuowa\u0142em udawanie weso\u0142o\u015bci.<br \/>\n&#8211; Te\u017c o czym czyta\u0142am, i to nie jest \u015bmieszne. Patrz, kolejna ofiara. Zn\u00f3w szpital, zn\u00f3w jaki\u015b facet, zn\u00f3w nak\u0142ucia. Dalej my\u015blisz, \u017ce wampir to jest wymys\u0142? &#8211;<br \/>\n&#8211; Prosz\u0119 ciebie, kobieto. Czy ogl\u0105dasz za du\u017co horror\u00f3w, czy co\u015b? &#8211;<br \/>\n&#8211; Nawet nie prawdziwy wampir. Po prostu przebieraniec, podpucha. Kto\u015b, kto chce upozorowa\u0107 si\u0119 na wampira. &#8211;<br \/>\nPomy\u015bla\u0142em przez chwil\u0119. To nie by\u0142o nawet g\u0142upie po zastanowieniu. Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry prubuje w taki spos\u00f3b zatuszowa\u0107 to, co robi, oraz ukry\u0107 si\u0119. Kto bowiem uwierzy w krwiopijc\u0119?<br \/>\n&#8211; Nieee. Raczej nie. Ale powiem ci, \u017ce przez te wasze my\u015bli te\u017c mam teori\u0119. Mo\u017ce to jest cz\u0142owiek, kt\u00f3ry chce oszcz\u0119dza\u0107 cierpienia? Zauwa\u017c. Poprzedni pacjent, choroba serca. Teraz, woda w p\u0142ucu. Oboje mi\u0119li um\u017ce\u0107 w najbli\u017cszym czasie. &#8211;<br \/>\n&#8211; Teraz to ty pierdolisz, jak najebany pan Stachu. Sama teoria mo\u017ce i ma sens, ale, po co w takim razie nak\u0142ucia?<br \/>\n&#8211; Strzykawki? Co ty na to?<br \/>\n&#8211; Zarzucasz mi pieprzenie, a sam co robisz? Chocia\u017c, teraz to i sama nie wiem. Przez to wszystko mam stracha, \u017ce mog\u0119 by\u0107 kolejna, czy co\u015b. Wiesz, \u017ce za tydzie\u0144 id\u0119 do szpitala na badanie \u017ceber.<br \/>\n&#8211; No tak. Nie przypominaj mi o tym wypadku. Do dzisiaj czasem w nocy wydaje mi si\u0119, \u017ce zn\u00f3w wje\u017cd\u017ca w ciebie ten zajebany autobus. I tak mia\u0142a\u015b du\u017co szcz\u0119\u015bcia, ale zmie\u0144my temat. Zabieram ci w niedziel\u0119 przydupaska. &#8211;<br \/>\n&#8211; No no no, zakocha\u0142e\u015b si\u0119 w nim? Zmieniasz orientacj\u0119? Tylko wiesz, tak w\u0142asnej siostrze zabiera\u0107? &#8211;<br \/>\n&#8211; Tak oczywi\u015bcie, nawet gumki kupi\u0142em. Ciesz si\u0119, \u017ce b\u0119dziesz mog\u0142a od niego chwil\u0119 odpocz\u0105\u0107. &#8211;<br \/>\n&#8211; Czasem serio chc\u0119, jak gada o tych swoich autach. Ale wiesz jak to z nim jest. &#8211;<br \/>\n&#8211; Oczywi\u015bcie \u017ce wiem. Dobra, ja ko\u0144cz\u0119, bo za chwil\u0119 id\u0119 do pracy. &#8211; Powiedzia\u0142em ko\u0144cz\u0105c po\u0142\u0105czenie.<br \/>\nW drodze rozmy\u015bla\u0142em nad tym, co powiedzia\u0142a Alicja. Nie chodzi\u0142o oczywi\u015bcie o nasze \u017carty. Ale wampir przebieraniec te\u017c nie chcia\u0142 wyj\u015b\u0107 mi z g\u0142owy. No i musz\u0119 przyzna\u0107, faktycznie zacz\u0105\u0142em si\u0119 ba\u0107 o siostr\u0119. Je\u015bli b\u0119dzie w szpitalu, a mo\u017ce zosta\u0107 na noc, holera wie, ile zajm\u0105 badania tych \u017ceber, to czy zostanie kolejn\u0105 ofiar\u0105? Fakt faktem, do tej pory byli to tylko m\u0119\u017cczy\u017ani, ale kto powiedzia\u0142, \u017ce to si\u0119 nie zmieni?<br \/>\nPrzed wej\u015bciem do biura czeka\u0142a mnie ma\u0142a niespodzianka. Ledwo po\u0142o\u017cy\u0142em r\u0119k\u0119 na klamce, a poczu\u0142em, \u017ce kto\u015b \u015bciska mnie za prawe rami\u0119. Przeczuwa\u0142em, kto to taki, a moje odwrucenie si\u0119 tylko potwierdzi\u0142o moje przypuszczenia, gdy zobaczy\u0142em wpatruj\u0105ce si\u0119 centralnie w moj\u0105 twarz lodowatoniebieskie oczy.<br \/>\n&#8211; No co tam, Aria? &#8211; Zapyta\u0142em, nawet nie spodziewaj\u0105c si\u0119 jej teraz.<br \/>\n&#8211; S\u0142ysza\u0142e\u015b o drugim mordzie, no nie? &#8211; Zapyta\u0142a si\u0119, zwalniaj\u0105c lekko u\u015bcisk.<br \/>\n&#8211; Chyba wszyscy ju\u017c s\u0142yszeli, ale serio, chc\u0119 odpocz\u0105\u0107 od tego. Jest to przykre, ale, &#8211;<br \/>\nPrzerwa\u0142a mi, zaciskaj\u0105c ponownie palce na ramieniu.<br \/>\n&#8211; Nie o to chodzi, nie chc\u0119 ci pierdoli\u0107 o tym, co ju\u017c wiesz. Ale chc\u0119 ci powiedzie\u0107 o czym\u015b, o czym ma\u0142o kto wie. &#8211;<br \/>\n&#8211; No to dajesz. &#8211; Powiedzia\u0142em, patrz\u0105c dziewczynie prosto w oczy.<br \/>\n&#8211; Cia\u0142o znaleziono po trzeciej, no nie? To by\u0142o generalnie ciekawe. Znalaz\u0142 je stary Lewi\u0144ski, kt\u00f3ry jest wo\u017anym w tym szpitalu chyba od urodzenia, ale to te\u017c niewa\u017cne. S\u0142uchaj tego. Po okolicy, od d\u0142u\u017cszego czasu kr\u0119ci\u0142 si\u0119 Hubercik, m\u00f3j szanowny braciszek. Zn\u00f3w za du\u017co wychla\u0142 na imprezie i musia\u0142 wytrze\u017awie\u0107, a oboje dobrze wiemy, \u017ce na powietrzu mu to wychodzi najlepiej. No wi\u0119c zab\u0142\u0105dzi\u0142 w okolice szpitala i dok\u0142adnie widzia\u0142 to cia\u0142o. &#8211;<br \/>\n&#8211; No i co w zwi\u0105zku z tym? &#8211; Zapyta\u0142em z jednej strony znudzony, ale z drugiej zaciekawiony, czy kole\u017canka z pracy mo\u017ce powiedzie\u0107 mi co\u015b, o czym nie wiem.<br \/>\n&#8211; Fakt, trup mia\u0142 te nak\u0142ucia, o kt\u00f3rych m\u00f3wili, by\u0142 blady, bez \u015blad\u00f3w walki. Ale, jak to zaznaczy\u0142 Hubi, z bliska wygl\u0105da\u0142o to tak, jakby cia\u0142o by\u0142o, wysch\u0142e, pozbawione ca\u0142kiem krwi. Od razu wytrze\u017awia\u0142 i uciek\u0142 z tamt\u0105t do domu, zadzwoni\u0142 przed pi\u0105t\u0105. &#8211;<br \/>\nSerce zacz\u0119\u0142o mi wali\u0107 szypciej. Bez krwi, bez krwi. Czy faktycznie teoria wampira, cho\u0107by i przebiera\u0144ca nabiera\u0142a sensu?<br \/>\n&#8211; Wiesz, przez was, wasze gadanie wymy\u015bli\u0142em teori\u0119. Troch\u0119 przy wsparciu Alicji. Co je\u015bli ten mordulec chce, ukraca\u0107 cierpienie? Taka eutanazja. Obie ofiary by\u0142y na granicy \u015bmierci. A udawanie wampira mo\u017ce by\u0107 prub\u0105 tuszowania sprawy i ukrycia dowodu. &#8211; Powiedzia\u0142em po chwili.<br \/>\n&#8211; Nieg\u0142upie. &#8211; Zkwitowa\u0142a po chwili milczenia.<br \/>\n&#8211; Dobra Ariana, trzeba lecie\u0107, bo nas szef zajebie. &#8211; Ukr\u00f3ci\u0142em dyskusj\u0119, wchodz\u0105c do \u015brodka.<br \/>\nAriana Bia\u0142owieska. Do\u015b\u0107, ciekawa osoba, musz\u0119 to przyzna\u0107. Od egzotycznego imienia, przez wysoki wzrost, na zainteresowaniach ko\u0144cz\u0105c, bardzo ciekawa osoba, kt\u00f3r\u0105 albo ma si\u0119 w gronie znajomych, albo nie ma si\u0119 z ni\u0105 doczynienia, gdysz dla wrog\u00f3w jest okrutna i zimna, jak l\u00f3d. Doskonale wiedzia\u0142em te\u017c o tym, \u017ce si\u0119 we mnie podkochiwa\u0142a, i to od dw\u00f3ch lat. Nawet mi o tym powiedzia\u0142a swego czasu, lecz wiedzia\u0142em, \u017ce nic z tego nie b\u0119dzie. Cho\u0107 rozmawia\u0142o si\u0119 z ni\u0105 \u015bwietnie, tak samo \u015bwietnie chodzi\u0142o na imprezy, nasze charaktery by\u0142y zbyt r\u00f3\u017cne, \u017ceby co\u015b mog\u0142o z tego wyj\u015b\u0107. Dlatego te\u017c jasno powiedzia\u0142em jej, \u017ce to nie wyjdzie, cho\u0107, nie ukrywa\u0142em, jej inno\u015b\u0107 mia\u0142a co\u015b w sobie.<br \/>\nDzie\u0144 w pracy up\u0142yn\u0105\u0142 jak zwykle. Nuda, powtarzalno\u015b\u0107, rutyna, papiery. Po powrocie do domu by\u0142em totalnie wyczerpany, lecz um\u00f3wi\u0142em si\u0119 z Sar\u0105, tym razem u mnie.<br \/>\n&#8211; Jak tam dzie\u0144? &#8211; Zapyta\u0142em, gdy dziewczyna zjawi\u0142a si\u0119 w moim skromnym przybytku.<br \/>\n&#8211; Zgadnij tylko, o czym gadali w szpitalu. I dam sobie g\u0142ow\u0119 uci\u0105\u0107, \u017ce u ciebie o tym samym. &#8211; Odpar\u0142a, siadaj\u0105c wygodnie na kanapie.<br \/>\n&#8211; Poczekaj, bo to baaaardzo ci\u0119\u017ckie. Czyszby o, dzisiejszym morderstwie? Zapyta\u0142em z ironi\u0105, na co dziewczyna zacz\u0119\u0142a mi bi\u0107 brawo.<br \/>\n&#8211; Mam do ciebie Kolumb m\u00f3wi\u0107, czy co\u015b? Oczywi\u015bcie, \u017ce o tym! Fakt, jest to smutne, wstrz\u0105saj\u0105ce, ale, powiem ci, po prostu, jak s\u0142ucha\u0142am tego prawie ci\u0105gle, to po chwili mia\u0142am ju\u017c do\u015b\u0107. Ci\u0105gle tylko zab\u00f3jstwo, zw\u0142oki, szpital, \u017ce niby wampir, nie jestem zimn\u0105 suk\u0105, ale wiesz. &#8211;<br \/>\n&#8211; Wiem wiem, te\u017c mam tego do\u015b\u0107. Ale pos\u0142uchaj tego. &#8211; Ztre\u015bci\u0142em Sarze moj\u0105 teori\u0119.<br \/>\nSiedzia\u0142a w milczeniu przez chwil\u0119, przetrawiaj\u0105c informacje, w ko\u0144cu si\u0119 odzywaj\u0105c.<br \/>\n&#8211; Wiesz, \u017ce to nieg\u0142upie? Ma to sporo sensu. No i fakt faktem, \u017ce ofiary by\u0142y ci\u0119\u017cko chore, to mia\u0142o by sens. Podziel\u0119 si\u0119 z tob\u0105 jednym cytatem, kt\u00f3ry tak mi zapad\u0142 w pami\u0119\u0107, \u017ce zawsze go sobie przypominam, gdy dowiaduj\u0119 si\u0119 o czym\u015b z\u0142ym. &#8211;<br \/>\n&#8211; No, zaskocz mnie.<br \/>\n&#8211; Je\u015bli b\u0142\u0105d pope\u0142nia bestia, pope\u0142nia go \u015bwiat. &#8211;<br \/>\n&#8211; Nie rozumiem? &#8211;<br \/>\n&#8211; Je\u015bli kto\u015b zrobi co\u015b z\u0142ego, to robi to te\u017c \u015bwiat. Poniewa\u017c to on, czy tam natura, albo inne holerstwo powo\u0142a\u0142o tego kogo\u015b do \u017cycia, do istnienia, i to za spraw\u0105 \u015bwiata, jego potomek pope\u0142ni\u0142 zbrodni\u0119, wi\u0119c, reasumuj\u0105c, winnym jest \u015bwiat, kt\u00f3ry powo\u0142a\u0142 tak\u0105 szkarad\u0119 do istniena. &#8211;<br \/>\n&#8211; Mocne. Z czego to jest? &#8211;<br \/>\n&#8211; Nawet nie pami\u0119tam. Albo czekaj, ju\u017c mam! Kiedy\u015b na telegramie tacy jedni ch\u0142opak i dziewczyna pisali opowiadanie o jakiej\u015b porwanej elfce, kt\u00f3r\u0105 wyzwoli\u0142 cie\u0144. No i kto\u015b rzuci\u0142 tym cytatem. A \u017ce jest prawdziwy i bardzo mi si\u0119 spodoba\u0142, to od czasu do czasu go sobie u\u017cywam, gdy sytuacja jest do tego odpowiednia.<br \/>\n&#8211; Dobra jeste\u015b. &#8211; Powiedzia\u0142em, klepi\u0105c j\u0105 po przyjacielsku w rami\u0119.<br \/>\nSp\u0119dzili\u015bmy kolejne godziny na gadaniu o wszystkim. Im d\u0142u\u017cej ze sob\u0105 przebywali\u015bmy, tym bardziej czu\u0142em iskr\u0119 w sercu do tej dziewczyny. My\u015bleli\u015bmy o wielu rzeczach podobnie, mieli\u015bmy podobne zainteresowania, rozumieli\u015bmy si\u0119 bez s\u0142\u00f3w. No i, kurwa. Jak mi si\u0119 ona podoba\u0142a! W ko\u0144cu jednak nadszed\u0142 czas po\u017cegnania si\u0119. Oboje mieli\u015bmy prac\u0119, do kt\u00f3rej musieli\u015bmy chodzi\u0107. No niby nie, ale z czego\u015b trzeba wy\u017cy\u0107, prawda? Temu te\u017c, po do\u015b\u0107 wylewnym po\u017cegnaniu si\u0119 i odprowadzeniu Sary wr\u00f3ci\u0142em na kanap\u0119, dopijaj\u0105c col\u0119.<br \/>\nBy\u0142o po dziesi\u0105tej, gdy w ko\u0144cu zmru\u017cy\u0142em oczy. D\u0142ugo nie mog\u0142em zasn\u0105\u0107. My\u015bla\u0142em o sprawie, ale zw\u0142aszcza, o Sarze. Zrobi\u0142 bym dla tej kobiety wszystko.<br \/>\nTej nocy, m\u00f3j m\u00f3zg postanowi\u0142, \u017ce te\u017c zabawi si\u0119 w Stephena Kinga. Zn\u00f3w znalaz\u0142em si\u0119 w szpitalu, sparali\u017cowany, jak pos\u0105g, mog\u0142em tylko opserwowa\u0107. Zn\u00f3w zobaczy\u0142em blad\u0105 posta\u0107 zbli\u017caj\u0105c\u0105 si\u0119, zobaczy\u0142em k\u0142y! Pierdolony wampir ruszy\u0142 w moj\u0105 stron\u0119!<br \/>\nObudzi\u0142em si\u0119 z g\u0142o\u015bnym wrzaskiem. Kurwa, znowu. Znowu ten koszmar. Znowu jestem przepocony, jak \u015bwinia. Czy za du\u017co o tym wszystkim my\u015bl\u0119? Serce nawala\u0142o mi jak m\u0142ot kowalski, gdy prubowa\u0142em si\u0119 uspokoi\u0107. Spoj\u017ca\u0142em na zegar. 4.45.<br \/>\n&#8211; No no, dzisiaj wcze\u015bniej. &#8211; Pomy\u015bla\u0142em, odwracaj\u0105c si\u0119 na drugi bok. Nie chcia\u0142em patrzy\u0107 na ekran telefonu. Spodziewa\u0142em si\u0119, co tam zobacz\u0119, a na prawd\u0119 chcia\u0142em jeszcze chwil\u0119 pospa\u0107. Co ciekawe, uda\u0142o mi si\u0119 to. Obudzi\u0142em si\u0119 r\u00f3wno z budzikiem, a to by\u0142a \u017catko\u015b\u0107. Druga \u017catka rzecz, by\u0142em nawet wyspany, normalnie szok! Czy to faktycznie obecno\u015b\u0107 Sary to sprawia\u0142a? Holera wie.<br \/>\nDo pracy dodtar\u0142em tak\u017ce idealnie na czas. Tym razem, Ariana te\u017c czeka\u0142a przed drzwiami. Ewidentnie czeka\u0142a na mnie, bo gdy tylko mnie zobaczy\u0142a podesz\u0142a, \u015bciskaj\u0105c moj\u0105 r\u0119k\u0119.<br \/>\n&#8211; Cze\u015b\u0107. Masz chwil\u0119 dzisiaj, \u017ceby wyskoczy\u0107 na kaw\u0119, albo co\u015b? &#8211; Zapyta\u0142a, zciszaj\u0105c g\u0142os.<br \/>\nZastanowi\u0142em si\u0119 przez chwil\u0119. Oczywi\u015bcie chcia\u0142em si\u0119 zobaczy\u0107 z Sar\u0105, jak przez ostatnie dni, niemniej jednak, musz\u0119 troch\u0119 przystopowa\u0107. Mo\u017ce zacznie sobie co\u015b my\u015ble\u0107 i co\u015b si\u0119 zjebie. Fakt faktem, do\u015b\u0107 dawno nie rozmawiali\u015bmy z Arian\u0105 tak sam na sam, a kiedy\u015b robi\u0142o si\u0119 to do\u015b\u0107 cz\u0119sto.<br \/>\nSpoko. &#8211; Odpowiedzia\u0142em po chwili, widz\u0105c maluj\u0105cy si\u0119 na twarzy dziewczyny u\u015bmiech.<br \/>\n&#8211; No to jeste\u015bmy umuwieni! &#8211; Rzuci\u0142a, oddalaj\u0105c si\u0119.<br \/>\nDzie\u0144 w pracy przebieg\u0142, te\u017c co ciekawe, zno\u015bniej. Jakby mniej roboty, szef jakby milszy. Temat morderstwa przewija\u0142 si\u0119, ale nie by\u0142 ju\u017c takim hitem. Mo\u017ce to ju\u017c koniec zbrodni?<br \/>\nPo wyj\u015bciu z pracy wsiad\u0142em do auta, czekaj\u0105c na kole\u017cank\u0119. Aria pojawi\u0142a si\u0119 po chwili ubrana tak, \u017ce musia\u0142em przyzna\u0107, \u017ce jest te\u017c szalenie \u0142adn\u0105 dziewczyn\u0105. Czarna suknia, szpilki i makija\u017c. Wpu\u015bci\u0142em j\u0105 do auta. Bez s\u0142\u00f3w zgodzili\u015bmy si\u0119, \u017ce udamy si\u0119 do Blizny, poniewa\u017c. A. To dobry lokal, b, innych nie ma. A\u017c dziwne, no nie?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wpatrywa\u0142em si\u0119 os\u0142upia\u0142y w ekran smartfona, miel\u0105c w g\u0142owie w\u0142a\u015bnie przeczytany komunikat. Kolejne morderstwo, zw\u0142oki pod szpitalem. Bez przytaczania ca\u0142ego artyku\u0142u chodzi\u0142o o to, \u017ce po godzinie 3.30 wo\u017any znalaz\u0142 pod drzwiami budynku cia\u0142o kolejnego m\u0119\u017cczyzny. Tym razem starszy cz\u0142owiek, cierpi\u0105cy na zalegaj\u0105c\u0105 w p\u0142ucu wod\u0119. Zosta\u0142o mu kilkana\u015bcie dni \u017cycia. Ofiara odnaleziona podobnie jak&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=373\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Wilk w owczej sk\u00f3rze, cz\u0119\u015b\u0107 2, creepy pasta.<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":308,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9],"tags":[],"class_list":["post-373","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-creepy-pasty","entry"],"elten_commentscount":3,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/373","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/308"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=373"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/373\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=373"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=373"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=373"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}