{"id":428,"date":"2026-06-03T14:55:08","date_gmt":"2026-06-03T12:55:08","guid":{"rendered":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=428"},"modified":"2026-06-03T14:55:08","modified_gmt":"2026-06-03T12:55:08","slug":"cierpiac-w-oczekiwaniu-creepy-pasta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=428","title":{"rendered":"Cierpi\u0105c w oczekiwaniu, creepy pasta."},"content":{"rendered":"<p>Stali\u015bmy w oczekiwaniu. Napi\u0119ci, gotowi do akcji w ka\u017cdej chwili. Mo\u017cecie mi wierzy\u0107, ale utrzymanie cia\u0142a w takiej pozycji przez d\u0142ugi czas nie jest rzecz\u0105 prost\u0105. Sama my\u015bl o tym, \u017ce nie mo\u017cesz nawet na chwil\u0119 przymkn\u0105\u0107 oka, \u017ce musisz by\u0107 got\u00f3w na wszystko wprawia w lekkie szale\u0144stwo. Mo\u017ce i oczekiwanie jest przyjemne, lecz do czasu. Troch\u0119 tak jak ze sportem. Pocz\u0105tkowo cieszysz si\u0119 ze wiatru we w\u0142osach, gdy jedziesz na rowerze, ale po kilku godzinach zaczynasz odcz\u00f3wa\u0107 b\u00f3l mi\u0119\u015bni, znu\u017cenie i niech\u0119\u0107, by finalnie da\u0107 sobie spok\u00f3j. A nasza akcja by\u0142a o wiele powa\u017cniejsza od takiej jazdy, wszak zale\u017ca\u0142o od tego przetrwanie ca\u0142ej grupy.<br \/>\nSta\u0142em, patrz\u0105c si\u0119 na prz\u00f3d, prawie nie mruga\u0142em, byle tylko nie utraci\u0107 niczego z pola widzenia. Niestety jedyne, co widzia\u0142em i zapami\u0119ta\u0142em do b\u00f3lu, ci\u0105gle by\u0142o tym samym. Drzewa, krzewy, trawa, lekko azachmurzone niebo. W dodatku, tego dnia by\u0142o strasznie gor\u0105co. Na prawd\u0119, je\u015bli wydaje si\u0119 wam, \u017ce takie stanie na powietrzu, wdychanie go, jak to si\u0119 mawia pe\u0142n\u0105 piersi\u0105 jest bardzo przyjemne, to musz\u0119 was wyprowadzi\u0107 z b\u0142\u0119du. Otu\u017c nie, nie jest. Zw\u0142aszcza, gdy w powietrzu unosi si\u0119 zaduch, a po ciele sp\u0142ywa cieniutkimi strumyczkami lepki, cuchn\u0105cy pot.<br \/>\nMimo wszystko jednak, nie mogli\u015bmy ust\u0105pi\u0107 ze stanowiska. Najmniejszy ruch bowiem m\u00f3g\u0142by przes\u0105dzi\u0107 o naszym istnieniu, a to by\u0142a by za wysoka cena. Ju\u017c wielu przed nami i za pewn\u0119 wielu po nas poleg\u0142o w ten spos\u00f3b poddaj\u0105c si\u0119. Pozwalaj\u0105c, by ich cia\u0142a, znu\u017cone wysi\u0142kiem leg\u0142y na trawiastym kobiercu, by si\u0119 ju\u017c nigdy nie wybudzi\u0107. My jednak chcieli\u015bmy by\u0107 wytrwali, niez\u0142omni, silni. Chcieli\u015bmy stawi\u0107 czo\u0142a wszystkim przeciwno\u015bciom, jakie utka\u0142y dla nas Mojry na swym wrzecionie. Nie mogli\u015bmy pozwoli\u0107 na najmniejsze nawet uchybienie, wszystko musia\u0142o by\u0107 dopi\u0119te na ostatni, najmniejszy guziczek.<br \/>\nStoj\u0105c tak, rozwa\u017ca\u0142em nad sensem istnienia. Nie ja za pewne, lecz nie odzywa\u0142em si\u0119 w obawie zm\u0105cenia ciszy idealnej, panuj\u0105cej w okolicy. Rozwa\u017ca\u0142em nad tym, jak to na \u015bwiecie jest. Czemu niekt\u00f3rzy, nie kiwaj\u0105c nawet palcem maj\u0105 wszystko, albo prawie wszystko. Wyrastaj\u0105 p\u00f3\u017aniej na rozkapryszonych, znudzonych \u017cyciem, a raczej bez\u017cyciem imbecyli, bo s\u0105 dobrze urodzeni, albo dostali niespodziewany spadek po bogatej cioci z Ameryki. Inni za\u015b, musz\u0105 si\u0119 trudzi\u0107 przez wszystkie swoje marne dni, osi\u0105gaj\u0105c i tak niewiele, lub czasem zdychaj\u0105c, jak bezpa\u0144skie kundle z g\u0142odu, prze\u017cerani przez wszelakie chorubska.<br \/>\nCzemu \u015bwiat, natura na to pozwalaj\u0105. Czemu ten balans jest tak koszmarny? Ka\u017cdy przecie\u017c pragnie przetrwa\u0107. Prze\u017cy\u0107, istnie\u0107, trwa\u0107, byle w rozs\u0105dnym stanie i formie, bo samo trwanie, wegetacja wr\u0119cz, jest w prost \u017ca\u0142osna. Musia\u0142em to przyzna\u0107. Nie uznawa\u0142em czego\u015b takiego. Tylko s\u0142abi nie robi\u0105 nic lub tkwi\u0105 w niejakim zawieszeniu, czekaj\u0105c na c\u00f3d, kt\u00f3ry cz\u0119sto i tak si\u0119 nie zdarza, a oni ko\u0144cz\u0105 z niczym, albo i jeszcze go\u017cej.<br \/>\nCzemu niekt\u00f3rzy s\u0105 wyszydzani i odrzucani tylko dlatego, \u017ce s\u0105 odmienni od narzuconego z g\u00f3ry og\u00f3\u0142u? To, \u017ce maj\u0105 inne potrzeby, albo zainteresowania? Ale, czy id\u0105c tak\u0105 logik\u0105, to ka\u017cda \u017cywa istota odmienna od ich idea\u0142\u00f3w nie powinna by\u0107 totalnie odrzucana i gardzona, lub nawet plugawiona? Do prawdy, ten \u015bwiat jest jaki\u015b dziwny, jak mawia\u0142 pewien pisarz.<br \/>\nMy\u015bl\u0119, \u017ce to nurtowa\u0142o wielu przedemn\u0105, i m\u0119czy\u0107 b\u0119dzie nast\u0119pnych, lecz z racji na zbyt du\u017c\u0105 ilo\u015b\u0107 wolnego czasu i tak mog\u0142em sobie spokojnie to porozwa\u017ca\u0107. Czy to strach wyzwala reakcj\u0119 odrazy i niech\u0119ci, czy po prostu idealizacja oraz wszechobecna, dusz\u0105ca pycha, kt\u00f3ra spowija ten \u015bwiat niczym ca\u0142un mroku? Nie wiedzia\u0142em, a chcia\u0142bym to wiedzie\u0107. Bardzo przykrym bowiem dla mnie by\u0142o widokiem widzie\u0107 odrzucane jednostki tylko z powodu ich inno\u015bci bez znaczenia na to, jakie by one nie by\u0142y. Mog\u0119 si\u0119 z tob\u0105 za\u0142o\u017cy\u0107 o serce, czytelniku, \u017ce gdyby\u015b tak przechadza\u0142 si\u0119 w okolicy i uj\u017ca\u0142 nasz\u0105 gromadk\u0119, wyczekuj\u0105c\u0105 i napi\u0119t\u0105 nie podszed\u0142 by\u015b z wyci\u0105gni\u0119t\u0105 d\u0142oni\u0105. Nie pozdrowi\u0142 by\u015b nas, nie dosiad\u0142 si\u0119, nie zacz\u0105\u0142 rozmowy. Albo nie zwr\u00f3ci\u0142 by\u015b na nas najmniejszej nawet uwagi, na kt\u00f3r\u0105 zas\u0142uguje ka\u017cda \u017cywa istota, albo ucieka\u0142 by\u015b, pe\u0142en odrazy i wstr\u0119tu. Jak wszyscy z reszt\u0105. I przyzna\u0107 musz\u0119, \u017ce to boli. Cho\u0107 mo\u017ce si\u0119 nie wydaje, to nie jest to przyjemne. Czyszby chodzi\u0142o o to, \u017ce chcemy doj\u015b\u0107 do celu? A czy ty, lub og\u00f3lnie okre\u015blaj\u0105c wy, nie macie swoich cel\u00f3w? I czemu mi\u0119dzy sob\u0105 no, najcz\u0119\u015bciej, nie macie oporu w rozmowie, czy wspomo\u017ceniu w jakikolwiek spos\u00f3b? Oczywi\u015bcie chyba, \u017ce trafi si\u0119 kto\u015b, niepasuj\u0105cy do idealnej uk\u0142adanki. Puzzel, kt\u00f3rego nie da si\u0119 umie\u015bci\u0107 na planszy nawet, gdy si\u0119 go powygina. Po prostu nie pasuje on do ca\u0142okszta\u0142tu kompozycji.<br \/>\nSwoj\u0105 drog\u0105, kto steruje tymi idea\u0142ami. Kto je narzuca, albo radzi z innymi podobnymi sobie pokrakami to b\u0119dzie tak, tamto tak, a inne jeszcze inaczej. Niech si\u0119 tylko dowiem, to takiego ktosia dorw\u0119 i wy\u015bpiewa mi wszystko, jak dorodny s\u0142owik. Lecz na razie, s\u0105 to tylko ma\u017cenia i dywagacje, kt\u00f3rych nie mog\u0119 obr\u00f3ci\u0107 w czyn.<br \/>\nW ko\u0144cu co\u015b si\u0119 zmienia. Czuj\u0119 to po zapachu, po kierunku wiatru, po zachowaniu napi\u0119tych jak ja towarzyszy. Kto\u015b pojawia si\u0119 na horyzoncie. Czujemy go ca\u0142ymi sob\u0105, niemal wibruje on swoj\u0105 unikatow\u0105 energi\u0105, kt\u00f3r\u0105 my umiemy wyczu\u0107.<br \/>\nNa reszcie czas. Daj\u0119 znak swoim i puszczam si\u0119 przed siebie. Cztery nogi idealnie nios\u0105 mnie na prz\u00f3d, mokry nos w\u0119szy, a postawione, du\u017ce uszy s\u0142ysz\u0105 ka\u017cdy d\u017awi\u0119k. W ko\u0144cu, na reszcie.<br \/>\nJeszcze chwila i jeste\u015bmy ju\u017c przy nim. Daj\u0119 sygna\u0142 przeci\u0105g\u0142ym wyciem. Wszyscy jak na komend\u0119 stajemy na dwie \u0142apy, napinamy si\u0119 w sobie. Cia\u0142a si\u0119 wyd\u0142u\u017caj\u0105, r\u0119ce kurcz\u0105, sier\u015b\u0107 opada, ciasno przylegaj\u0105c do korpus\u00f3w. Po kolejnej chwili okr\u0105\u017camy znalezisko, by nie uciek\u0142o, a nast\u0119pnie po woli, z szacunkiem patrzymy mu w oczy, nim k\u0142y zag\u0142\u0119biaj\u0105 si\u0119 w sk\u00f3rze.<br \/>\nTaaaak, to jest to. O\u017cywcza si\u0142a, energia, moc do dalszego dzia\u0142ania. Do s\u0142ownie z ka\u017cdym k\u0119sem czu\u0107, \u017ce \u015bwiat staje si\u0119 pi\u0119kniejszy. Po nied\u0142ugim czasie nie zostaje zbyt wiele, wi\u0119c po prostu odrzucamy to, co pozosta\u0142o. Nie b\u0119dzie przecie\u017c le\u017ca\u0142o na \u015brodku \u015bcie\u017cki i odstrasza\u0142o, prawda?<br \/>\nTeraz jest czas, by wr\u00f3ci\u0107 do domu. By odpocz\u0105\u0107 i przemy\u015ble\u0107 nast\u0119pne kroki. W biegu opadamy na cztery ko\u0144czyny. Futro podnosi si\u0119, r\u0119ce wyd\u0142u\u017caj\u0105, a\u017c finalnie opuszczamy polan\u0119, znikaj\u0105c w buszu.<br \/>\nW ko\u0144cu u siebie. Jak tu przytulnie i cicho. Teraz czas na drzemk\u0119, a p\u00f3\u017aniej, pewnie dalsze dywagacje. I nie, nie bierz mnie za co\u015b dziwnego, bo ty w cale nie jeste\u015b lepszy. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, to robisz to podobnie, ale z wi\u0119ksz\u0105 finezj\u0105 oraz, no niestety, uciech\u0105. Konieczno\u015b\u0107 a przyjemno\u015b\u0107, to dwie, r\u00f3\u017cne rzeczy, m\u00f3j drogi. Ty tak samo tego nie zrozumiesz jak ja nie rozumiem wielu twoich przyjemno\u015bci. Co nie znaczy, \u017ce lubi\u0119 to, jak traktujesz odmienno\u015b\u0107. To ju\u017c nie jest ni mi\u0142e, ni dobre. My jednak mamy chocia\u017c honor, czego o was powiedzie\u0107 raczej nie mo\u017cna. Przemy\u015bl to. Tym czasem idziemy si\u0119 zdrzemn\u0105\u0107. Nale\u017cy si\u0119 po takiej mord\u0119dze. \u017begnaj!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Stali\u015bmy w oczekiwaniu. Napi\u0119ci, gotowi do akcji w ka\u017cdej chwili. Mo\u017cecie mi wierzy\u0107, ale utrzymanie cia\u0142a w takiej pozycji przez d\u0142ugi czas nie jest rzecz\u0105 prost\u0105. Sama my\u015bl o tym, \u017ce nie mo\u017cesz nawet na chwil\u0119 przymkn\u0105\u0107 oka, \u017ce musisz by\u0107 got\u00f3w na wszystko wprawia w lekkie szale\u0144stwo. Mo\u017ce i oczekiwanie jest przyjemne, lecz do&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/?p=428\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Cierpi\u0105c w oczekiwaniu, creepy pasta.<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":308,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9],"tags":[],"class_list":["post-428","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-creepy-pasty","entry"],"elten_commentscount":1,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/428","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/308"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=428"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/428\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=428"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=428"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/patesopowiadania.s.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=428"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}