Trollpasta. Dziwne życie cz8

Obudziłem się jak zwykle i jak zwykle spojżałem na rowerek. Nie interesuj się, bo kociej mordy dostaniesz! Że łaaaat! Zajęczałem i z racji tego że miałem już dość zacząłem ryczeć jak bóbr. Ze szlochu wyrwał mnie kretyńsko śmiejący się komputer.
Zamknij się! Wydarłem się na niego i trzasnąłem go z całej pary za pomocą łyżki, którą wybierałem sos z tależa, wiecie, sos ze świnek etc. Skutkiem uderzenia w idiotyczny pecet było wygięcie się łyżeczki, moja siła umysłu robi wrażenie! Oraz wgniecenie obudowy peceta.
Uaaaaaaaaaaaaa! Zapłakał żewnymi łzami? Komputer oddalając się w najciemniejszy kąt domu.
Masz za swoje! Krzyknąłem w jego stronę wychodząc z domu, nawet nie chciało mi się tego domu zamykać.
Każdy chyba wie gdzie pojechałem, ale po 666 sekundach uświadomiłem sobie z przerażeniem, że chyba się jeszcze nie obudziłem chociaż byłem na nogach! Więc próbowałem czarować.
Abra kadabra 2 kije, niech z nieba spadnie ten co wyje! Ryknąłem i odziwo z góry spadł wielki bóbr, który boleśnie udeżył mnie w twarz!
Łaaaaaaat? Zapytałem się zwierzaka, który właśnie ocierał czerwone łoczka.
Spieprzaj! Rzuciłem wulgarnie i nieszczęsny bóbr podkuliwszy łogon sobie poszedł znikając za drzewami. Postanowiłem za wszelką cenę się obudzić. Wlazłem na jakiś krzok i zacząłem się wspinać jak małpa. Po chwili zachciało mi się bananów, a one przecież są pod ochroną i wymarły 10000000000 lat temu! Znów zapadłem w szloch, z którego wyrwawł mnie deszcz coca coli padający z góry. Wytrzeźwiałem na tyle, by wleźdź na rowerek i dojechać do serwisu. Stał tam robot, który gadał blablablablablablablablabla!
Przestań! Zajęczałem i zacząłem okładać go pięściami z moim skilem karate, który jest zerowy.
Bocobocobocobocobocobocobocobocoboco? Zaczął gadać głośniej. Wkońcu nie wytrzymałem i z rozpędu przejechałem go rowerkiem. Robot po mimo tego, że przestał istnieć nadal gadał, co wprawiało mnie we wściekłość demona! Wróciłem do domu, a tam bóbr gada z komputerem. Rzuciłem w niego lampką i zasnąłem na stojąco, z otwartymi oczami, bez jedzenia mimo pełnego brzucha!

11 komentarzy

  1. Co ty brałeś xd? Twoja najzajebistrza, kurcze chybapowstało nowe słowo xd, trollpasta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *