rozdział 3

na początek pare wyjaśnień.
Soultalk to dziwne urządzenie, które nie wymaga zasilania, najprawdopodobniej zasilane jest energią zaświatów. Służy do porozumiewania się z martwymi, jeśli mamy wersję plus możemy ich przyzywać. Soultalk jest bardzo żatkim urządzeniem, którego nie tworzą ludzie. Dużo wojen tylko o soultalk często się zdaża.
Przejdźmy do rozdziału.
Tylko jeszcze jedno. Soultalk plus uzyskujemy, gdy do soultalka wlejemy 5 kropli krwi, pozwoli to na orzywienie 1 osoby.
Rozdział3.

Rozdział 2

Perspektywa Juana.
Zamieżamy odnowić Devil Crystal Planet. Odezwał się Dar po chwili lotu. Wogule ukradliśmy jakiś samolot i do tego użyłem kilku baterji. Po jakimś czasie wylądowaliśmy przed starym, zniszczonym budynkiem. To tutaj 10 lat temu Chrisek zabił jednego z demonów rasy Hardlis moif, a to znaczy tfardy duch i to jest prawda. Ta rasa regeneruje rany za pomocą zdrapywania srebrnej powłoki z tych ran! Ogonów to oni nie mają, ale nadrabiają to możliwością lewitacji bez rękawów, ciekawym wzrokiem i możliwością obrotu głową o 360 stopni. Teraz chcieliśmy.
1. Porozumieć się z jego to znaczy tamtego demona duchem.
2. Odzyskać Bottle devil abym ja odzyskał ogon a Dar, no cuż. Umówmy się tak, że powiem wam tylko część, czyli Dar stracił rękawy i właściwie całe ręce przez Ullmona!
Po chwili ja znalazłem małą butelkę, zawierającą miksturę którą kiedyś się robiło do leczenia ciężkich ran. Wypiłem kilka łyków i Dar też. Po chwili poczułem że ogon odrusł, a sztuczne ręce Dara odpadły, bo wyrosły nowe.

Rozdział 1.

Alarm w sklepie wył, ale miałem to gdzieś i uciekłem z miejsca zdażenia. Co prawda goniła mnie policja, ale ja i tak byłem szybszy. Po chwili rozwinąłem łuskowe rękawy i zacząłem lewitować. Po 17 minutach byłem na miejscu. Była tam Aya, Daniel, Dar i Sev6n.
A teraz może kilka informacji o mnie? Nie nawidzę Chrisa, nie jestem człowiekiem tylko jednym z przedstawicieli pewnej rasy demonów, moja rasa to Murgus Moicis, a w języku demonów znaczy to zabujca dusz. No i ja jestem właśnie jednym z tej rasy. Czym się rużnię od człowieka? Miałem długi ogon z kolcami, ale ten debil Ullmon mi go odciął i wtedy nie mógł się zregenerować. Co z tego że demony mają magię. Nie miałem czasu na leczenie i przypłaciłem to źle zrośniętym ogonem. Tym to tylko mogę sobie pomachać. Na nim jest tylko 1 kolec i to dosyć tępy! Od łokci do nadgarstków mam łuski, które mogę rozwijać i lewitować dzięki temu. Moje dłonie mają po 6 palców, a moje oczy widzą nawet w nocy. Poza tym mam specjalny system wykrywający żywych za pomocą receptora dusz w moim sercu. Znaczy w tym co wy nazywacie sercem. My to nazywamy Orgilah, czyli rdzeń. To tyle o mnie? Aha. Potrafię pluć jadem oraz wsysać coś jak czarna dziura.
Aya jest człowiekiem, jedynym który jest nawet nawet jeśli chodzi o tą okolicę, ale nie raz mam takie dni że mam ochotę ją zjeść. Dar to jest przedstawiciel tej samej rasy demonów co ja, a Daniel jest zmutowanym psem którego tak zmodyfikowano że ma co prawda tors i ogon psa, ale jego głowa jest ludzka. Sev6n to cyborg którego kiedyś zrobiłem z pewnego człowieka. Jak przy tym wrzeszczał!
A więc, powiedziałem do nich, Aya mówi że znalazła Chrisa!
To chyba on. Odpowiedziała z przestrachem pokazując nam navi key.

Prolog.

10 lat po części I.
Perspektywa Chrisa.
Wstałem z łóżka i odrazu przyszła mi do głowy pewna myśl. Czy, może zadziałać! Pomyślałem i zawołałem Chiroshi’ego. Myślę, że możemy zrobić to co chcieliśmy 5 lat temu.
Niby jak? He? Zapytał się przechylając głowę. Niestety groźną minę psuł kawałek mięsa w pysku.
A tak. Odparłem streszczając mu myśl.