Staliśmy w oczekiwaniu. Napięci, gotowi do akcji w każdej chwili. Możecie mi wierzyć, ale utrzymanie ciała w takiej pozycji przez długi czas nie jest rzeczą prostą. Sama myśl o tym, że nie możesz nawet na chwilę przymknąć oka, że musisz być gotów na wszystko wprawia w lekkie szaleństwo. Może i oczekiwanie jest przyjemne, lecz do… Czytaj dalej Cierpiąc w oczekiwaniu, creepy pasta.
Kategoria: Creepy pasty
Znalezisko, creepy pasta.
Witam, to także opowiadanie, które pisałem dawno, dawno temu. Także na lekcji. Jest ono jakie jest, ale zdecydowałem się je wam udostępnić. Witajcie! Moja historia jest na tyle dziwna, że postanowiłem umieścić ją tutaj. Zapewne nikt mi nie uwierzy, nawet jeśli napiszę, że historia ta jest prawdziwa. Taka właśnie jest, ale nie chcę tego podkreślać… Czytaj dalej Znalezisko, creepy pasta.
Winda, creepy pasta.
Witam! Na wstępie pragnę dodać, że poniższe opowiadanie pisałem, kilka lat temu, w dodatku na lekcji. Jest ono jakie jest, poprawiłem tylko wszechobecne błędy, które mnożyły się tam straszliwie, ale o to jest. Niektórzy je znają, inni nie. No ale, zapraszam do odczytu. Ostatnio dostałem się na studia informatyczne, o których marzyłem już od bardzo… Czytaj dalej Winda, creepy pasta.
Wilk w owczej skórze, cz 5. Apogeum (zakończenie), creepy pasta.
Staliśmy na przeciw siebie, mierząc się wzrokiem. Gdyby był tu ktoś postronny za pewnę wziąłby to wszystko za spotkanie kilku debili w środku nocy na terenie szpitala, gdzie możnaby takowych zgarnąć, jak garstkę jesiennych liści. Tak samo, dla postronnych, wszystko wyglądało normalnie, choć doskonale wiedzieliśmy, że tak nie było. – Proszę, proszę! Rycerzyk i jego… Czytaj dalej Wilk w owczej skórze, cz 5. Apogeum (zakończenie), creepy pasta.
W niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie ## Drzewo Wisielców, creepy pasta.
John obudził się zupełnie nagle. Nie było żadnego zdarzenia, które to spowodowało — po prostu nagle otworzył oczy. Pierwsze, co poczuł, to chłód. Penetrujący, gryzący chłód powietrza uderzającego w jego nagie ciało. Zaraz, co? Nagie ciało? Mężczyzna wytrzeźwiał momentalnie, zdając sobie sprawę z kilku rzeczy naraz. Po pierwsze, leżał w środku gęstego lasu całkiem sam,… Czytaj dalej W niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie ## Drzewo Wisielców, creepy pasta.
Cienka granica, creepy pasta.
Jakże nisko upadliśmy znajdując się w tym momencie w podziemnych jaskiniach, ukryci przed wzrokiem, spowici w ciemność, wyposażeni w marne, długoterminowe jedzenie, trochę świec, kurczący się zapas baterii i inne gadżety, które teraz uważane są za konieczność. Choć znaki widzieliśmy od dawna, oczywiście wszystko ignorowaliśmy, dumni, pyszni, zamknięci we własnych kręgach, a spiralka nienawiści kręciła… Czytaj dalej Cienka granica, creepy pasta.
Gra w życie, creepy pasta.
W roku 2013 pewna niewielka firma, nazywająca siebie "Computo Life", wydała na świat swój pierwszy i zarazem jedyny produkt, nazywający się po prostu "Gra w życie". Ciekawe w tym było niepublikowanie żadnych informacji przedpremierowych. Po prostu pewnego dnia, dokładnie 7 sierpnia 2013 roku, w aktualnościach na platformie Steam pojawił się dość lakoniczny post od nich:… Czytaj dalej Gra w życie, creepy pasta.
Biały Królik, creepy pasta.
Podobno, nic nie dzieje się bez przyczyny. Każde zdażenie ma swój powód, którego czasem po prostu, nie widzimy. Ostatnio w naszym mieście panuje dość, napięta atmoswera. Bynajmniej nie chodzi o narkomanów, pedofili, czy niekompetencje głowy na stołku, jak nazywamy naszego prezydenta, sprawa jest o wiele, ciekawsza oraz, dziwniejsza. W ciągu ostatnich tygodni umierają ludzie. Wiem,… Czytaj dalej Biały Królik, creepy pasta.
Wypadek, creepy pasta.
To był wypadek. Do prawdy, nie mam pojęcia, jak do tego doszło. Wszystko zdawało się być tak, dopracowane. Takie, proste. Ale problem się pojawił tak o, bo chciał, bo świat nie może być nudny. Musi być jak gra wideo, nieprzewidywalny. Zaczęło się niewinnie. Wiecie jak to jest na imprezach. Dużo ludzi, krzyków, jedzenia, alkocholu, czasem… Czytaj dalej Wypadek, creepy pasta.
Cierpliwi, creepy pasta.
Staliśmy gotowi chyba na wszystko. Sceneria tylko napawała do naszych, działań. Zimny, świszczący wiatr do okoła, ciemny las, prawie pusta polana na której staliśmy, ciemne chmury na niebie. Nic, tylko czekać na to, co stać się musi, i co stać się powinno. Ale cierpliwość to cnota, jak mawiają, to też, czekamy. Stoimy w bezruchu niemal,… Czytaj dalej Cierpliwi, creepy pasta.