Światło i ciemność, część 9.

Od autora.
Taak taak, cały ja. Jak coś zacznę, to polecę po prostej linii na przód, ale jak będę miał zastój, to on też sobie potrwa długo długo. Ale puki wena jest, to raczę was kolejnym kawałkiem. Ogulnie planuję tak około 20 części, maksymalnie 50. Chociaż znając mnie, to tego będzie z 200. :D.

Zaciskam wargi, patrząc na monitor. Jasna kropka nieubłagalnie zbliża się w kierunku ziemi, ciągnąc za sobą smugę jasnej energii jaqk przy szybkim ataku, ale to oczywiście nie to.
Z zadumy wyrywa mnie głos Marcusa.
Masz jakiś plan?
Odwracam wzrok od wyświetlacza.
Tak mam. Nie będzie się on wam podobać, ale leprzego chyba nie wymyślimy. Odpowiadam, tłumacząc im wszystko.
Twarz mojego znajomego z centrum tężeje.
To ogromne ryzyko. Odzywa się wkońcu.
Alex, a masz leprzy pomysł? Pytam lekko zadziornie. On na to tylko kręci głową.
Zgodnie z planem, dzięki psychice Gaii, przenosimy się na filar niebios, oczywiście na sam szczyt, tam mamy piękny widok na już widoczną, jasną kropkę. Tym czasem Ellie, Meliana i Alex wyciągają kule z kieszeni, rzucają je w tym samym niemal momęcie.
Z pokeballi wypływają jasne promienie, przeobrażając się wkońcu w trzy, wielkie bestie. Po stronie mojej żony stoi niecierpliwie klekoczący szczypcami Armaldo, obok Meliany Hydreigon, gotowa do lotu, natomiast Alex po swojej stronie ma niewielkiego, wyglądającego nędznie pokemona, ale to w nim pokładamy największe nadzieje. Mowa o Castformie.
Bioręgłęboki wdech i wyrzucam pokeballa. Po chwili dostojny Salamence rozkłada skrzydła, witając świat przeciągłym rykiem.
Ja z Ellie wsiadamy na grzbiet smoka. Meliana dosiada Hydreigon z Alexem, natomiast Armaldo i Castform zaczynają swój spektakl pod czujnym okiem Gardevoir.
Arman, odłamki skalne! Zdecydowanym głosem odzywa się Ellie.
Jej stwór z rykiem posyła do góry kilkadziesiąt maleńkich, ale bardzo ostrych kamyczków. Układają się one w rodzaj strzały. Gdy już znalazły się na odpowiedniej wysokości, przychodzi kolej na mnie.
Taiiri, pora na lodowy promień!
Jaszczur ryczy głośno, odpalając z pyska intensywnie błękitny promień. Lodowa energia zdeża się ze skałkami, zamarzając w momencie w coś, podobnego do lodowego sierpa z ostrzem wykonanym ze skał.
Hydra, mroczny puls, na około! Woła Meliana. Smoczyca z Unovy z wszystkich trzech paszcz wyrzuca czarne spirale. Atak otacza poprzednią kombinację, przez co wszystko coraz bardziej podobne jest do dziwacznej planetoidy.
No i na koniec, Castform, grad i kula pogody! Wrzeszczy Alex. Niewielki stworek nadyma się, tworząc dziwną kłębiastąchmurkę, z której zaczynają wylatywać lodowe pociski. Ale to nie koniec. Z rozwartych ust stworka wylatuje intensywnie biała kula. Zdeża się ona z mrocznym pulsem. Teraz, mamy przed oczami istną mini planetę. Coś jakby sierp księżyca w środku, na około tego mroczne kręgi, do złudzenia podobne do warstw atmosfery, no i krążąca po orbicie kula, podobna do dziwnego słońca.
Kombinacja godna koordynatora! Śmieje się Marcus. Uśmiechamy się mimo woli. Może to tak wygląda, ale funkcja tego jest zupełnie inna.
Nie mija wiele czasu, gdy z przestworzy słyszymy głośny ryk. Z respektem czekamy, co będzie dalej.
Z chmur wylatuje gigantyczny, szmaragdowy wąż. Stwór z zaciekawieniem przygląda się naszemu tworowi. Z dziwnym dźwiękiem, podobnym do pisku, smok patrzy prosto w moje oczy.
Nadszedł czas. mówię szeptem. Rayquaza rozumie. Kiwa głową, jednocześnie zbierając energię do mega ewolucji.
Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem. Meteor, o którym zdążyliśmy już zapomnieć, właśnie leci prosto w naszą stronę. Przebija się przez naszą kombinację, dosłownie pali ją na popiół, co nie powinno być możliwe z racji na to, że w części zrobiona jest z wody. Wtedy do akcji wkraczają wszystkie nasze pokemony. Każdy na inny sposób powstrzymuje upadek meteoru, najdłużej, jak to tylko jest możliwe.

5 komentarzy

  1. Czy najnowsze komentaże sątakie użyteczne? No nie wiem wsumie, bo z jednej strony to może mieć sens, ale z drugiej, jak ktoś jest właśnie na telefonie np, to wtedy będzie musiał sobie przewijać a przewijać paluszkiem. Jeszcze nie wiem, jaki będzie ostateczny motyw bloga, za pewne będę eksperymentować z tym jakoś.

  2. Dobra, lekko zmieniłem ustawienia bloga. Powinno teraz to wyglądać lepiej, jak możesz sprawdź i podziel się opinią.

    1. Właśnie widzę, że się pozmieniało. Ale na razie mam tylko widok mobilny, więc nie wiem, jak to będzie na laptopie wyglądać. Na razie widzę, że pogrupowałeś posty i fajnie, bo łatwiej się odnaleźć. Ale te opcje z najnowszymi postami i komentarzami też były fajne w sumie. Zresztą sam musisz wiedzieć, jak Ci lepiej pasuje 😉

  3. Co do kombinacji i poków, to one miały przyciągnąć tylko uwagę Rayquazy. Kombinacja, faktycznie lekko popsuta z wyglądu, no bywa, będę wiedział nastempnym razem :D. Ps. Myślniki wstawiać tylko przed wypowiedzią, czy też po! Właśnie ich nie wstawiałem teraz dla tego, że nie wiem gdzie to robić, bo jedni mówią tak, inni znów inaczej. No i nie zapominajmy, że Armaldo to skamielina! :D.

  4. Gdyby tak się głębiej zastanowić, to Castform faktycznie może marnie wyglądać przy tych wszystkich wyexpionych smokach. Ale nie liczyłabym, że nawet taka zlozona kombinacja powstrzyma Deoxysa. W końcu to stwór nie z tej ziemi (dosłownie!)
    Chociaż gdybym miała pod ręką Rayquazę, to podejrzewam, że ona sama dała by sobie z nim radę całkiem całkiem. No, zobaczymy.
    Taka mała uwaga – jeśli w tej kombinacji słońce krążyło wokół planety, to chyba wyszło trochę odwrotnie niż miało 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *