Podobno, nic nie dzieje się bez przyczyny. Każde zdażenie ma swój powód, którego czasem po prostu, nie widzimy. Ostatnio w naszym mieście panuje dość, napięta atmoswera. Bynajmniej nie chodzi o narkomanów, pedofili, czy niekompetencje głowy na stołku, jak nazywamy naszego prezydenta, sprawa jest o wiele, ciekawsza oraz, dziwniejsza. W ciągu ostatnich tygodni umierają ludzie. Wiem,… Czytaj dalej Biały Królik, creepy pasta.
Diabełek, troll pasta.
Jest noc. W domu już ciemno, wszyscy domownicy śpią. Co prawda drzwi do twojego pokoju są zamknięte, lecz gdy się dobrze wsłuchać, to słyszysz ich miarowe oddechy. Jest druga w nocy, pora iść spać, myślisz. Wyłączasz komputer, zdejmujesz słuchawki, odkładasz na biurko, ziewasz. Przed pójściem do łóżka musisz iść do toalety, jak zawsze. Po cichu… Czytaj dalej Diabełek, troll pasta.
A to ci, ciekawostka! Trollpasta.
Wracałem z pracy, jak co dzień, rowerem. Tak, nawet zimą wracam rowerem. Jestem dość, maniakalny, jak chodzi o ekologię, w pewnym sensie, to znaczy, kiedy mogę nie dymić jak palacz nałogowiec, no to poruszam się jednośladem, platwormując. Taki to świat, że pedałować już nie można. Znaczy można, ino zmieniło to znaczenie, a tego nowego kultywować… Czytaj dalej A to ci, ciekawostka! Trollpasta.
Trollpasta. Dziwne życie cz10.
Obudziłem się, no i co? Klasyka gatunku, zerkam na rowerek, żeby sprawdzić godzinę. Twoja stara sra do gara a twój stary to wpierdala. No dobra, coś nowego, tego jeszcze nie wiziałem chociaż to ciekawe kto by był takim oblechem, na pewno nie moi Świętej Pamięci rodzice którzy, Mamusia była sklepikarką a Tatunio klientem, więc miał… Czytaj dalej Trollpasta. Dziwne życie cz10.
Wypadek, creepy pasta.
To był wypadek. Do prawdy, nie mam pojęcia, jak do tego doszło. Wszystko zdawało się być tak, dopracowane. Takie, proste. Ale problem się pojawił tak o, bo chciał, bo świat nie może być nudny. Musi być jak gra wideo, nieprzewidywalny. Zaczęło się niewinnie. Wiecie jak to jest na imprezach. Dużo ludzi, krzyków, jedzenia, alkocholu, czasem… Czytaj dalej Wypadek, creepy pasta.
Cierpliwi, creepy pasta.
Staliśmy gotowi chyba na wszystko. Sceneria tylko napawała do naszych, działań. Zimny, świszczący wiatr do okoła, ciemny las, prawie pusta polana na której staliśmy, ciemne chmury na niebie. Nic, tylko czekać na to, co stać się musi, i co stać się powinno. Ale cierpliwość to cnota, jak mawiają, to też, czekamy. Stoimy w bezruchu niemal,… Czytaj dalej Cierpliwi, creepy pasta.
MY mamy czas, creepy pasta.
Wiecie co? Tak szczerze, bez owijania w bawełnę, jesteście zabawni. Stanowicie praktycznie idealną rozrywkę dla nas. Jak nie mamy co robić, to czasem patrzymy sobie na to, co porabiacie, i od razu wraca dobry humor. Nie można się nudzić w waszym, hmm, towarzystwie. Wszystkie te rozboje, wojny, kradzieże, zdrady. To jest przecież lepsze, niż każdy… Czytaj dalej MY mamy czas, creepy pasta.
Tumany, creepy pasta.
Ztęskniliście się? No to lecim z opowiadaniami! Pustynia. Bezkresna, piaszczysta, spalona słońcem przestrzeń, niemal bezkresna, rozciągająca się wszędzie do okoła. Nic, tylko piach, palące ciepło, czasem jakiś wietrzyk się zabłąka. Nigdzie, gdzie okiem nie spojżysz, gdzie ucha nie nastawisz nie usłyszysz nic nowego, wszystko to samo i tak samo. Żadnego zwierza, żadnego człeka, żadnego strumyka,… Czytaj dalej Tumany, creepy pasta.
13. Podruż na, zachód?
Haaaa, spodziewał się ktoś mnie tutaj? Pewnie już nie. No to co, właśnie jestem i macie, po za raz, roku czy dwóch? Bez znaczenia. Jest? Jest. Zwądpiliście jak śmierciożercy w Valdemara? No to macie problem. A teraz, czytać!
Wilk w owczej skórze, cz4, creepy pasta.
Wpatrywałem się w litery na smartfonie przez dłuższą chwilę. Kurwa, no przecież to niemożliwe. O czym ja teraz właśnie pomyślałem, hm? To nie ma najmniejszego sensu! A jednak, a jednak coś, gdzieś kołatało mi się po głowie. Po chwili jednak odpisałem gdzie tam i odłożyłem smartfona, gotowy na kolejny dzień w pracy. Ten dzień, w… Czytaj dalej Wilk w owczej skórze, cz4, creepy pasta.