Jakoś przyszło mi coś takiego do głowy. Może być ciężkie do zrozumienia, ale zapraszam, może tkoś odkryje, o co tu chodzi.
Autor: Shadow
No i wykipiało,
Witajcie, wszystkie pasty z bloga głównego zostały właśnie przeniesione tutaj.
Światło i ciemność, część 11.
Od autora. Jak mówiłem, jak się rozpędzę to się rozpędzę po całości. Heh. – No nie. – Szeptem odzywa się kolejna z uczestniczek dziwnej grupy. Brązowowłosa, z również brązowymi oczami i wielką blizną, ciągnącą się od kącika lewego oka aż do prawego ucha. – Co jest? – Pyta Alex z dziwną nutkąw głosie. – To… Czytaj dalej Światło i ciemność, część 11.
Światło i ciemność, część 10.
Od autora. Poprawię wkródce dialogi w poprzednich częściach. Wszystko praktycznie było gotowe. Wiedzieliśmy, że Rayquaza może zrobić tylko część roboty. Narazie mogła tylko zniszczyć meteor. Walka z Deoxysem sprawiła by uwolnienie takiej energii, że całyfilar niebios, i okoliczne wioski zostały by zrównane z ziemią. – Gotowi? – Pytam. Kiwnęli głowami. Zaciskam dłonie i wykonuję gest… Czytaj dalej Światło i ciemność, część 10.
Światło i ciemność, część 9.
Od autora. Taak taak, cały ja. Jak coś zacznę, to polecę po prostej linii na przód, ale jak będę miał zastój, to on też sobie potrwa długo długo. Ale puki wena jest, to raczę was kolejnym kawałkiem. Ogulnie planuję tak około 20 części, maksymalnie 50. Chociaż znając mnie, to tego będzie z 200. :D. Zaciskam… Czytaj dalej Światło i ciemność, część 9.
Światło i ciemność, część8.
Od autora. Wieem wieem, czekaliście długo, zbyt długo nawet. Ale wena, sami wiecie jaka jest, prawda? Mossdeep space center. Leci! Ożywiony mówi człowiek w czarnym płaszczu, patrząc na ekran. Widaćna nim dziwny meteor, który spada na Hoenn lotem koszącym, ciągnąc za sobą smugę dymu. To już czas, by zadzwonić po posiłki. Odzywa się starzec siedzący… Czytaj dalej Światło i ciemność, część8.
Wirus, creepy pasta, część 3.
01.03 Narazie nie będę pisać roku, bo puki się onnie zmienia to nie ma to większego sensu. Operacja Kazimierza się na szczęście udała, ale wirus zaczął znowu mutować! Kilku naszych opracowało lek na to cholerstwo. Działał on na żywaków. Tak, powiedziałem działał. To gówno bardzo szybko się przekształciło i teraz, to oni zachowują się jak… Czytaj dalej Wirus, creepy pasta, część 3.
Wirus, creepy pasta, część 2.
25.02.2040. Witajcie, to znowu ja, Zbigniew Żuczek! Wcześniej zapomniałem napisać date w dzienniku, ale to było 02.11.2039. Mam nowe informacje o wirusie. To paskudztwo znów mutuje. W trakcie ostatniego wypadu po jedzenie, nadknąłem się na siedmiu żywaków albo jak wolicie, zarażonych. Właśnie zabierali się do posiłku. Trzech płakało, nie chcieli tego robić, ale instynkt już… Czytaj dalej Wirus, creepy pasta, część 2.
A on tam stał, creepy pasta.
Uwaga! Mogą się tutaj znaleść treści, nieodpowiednie dla wrażliwych osób! Czytasz na własną odpowiedzialność! Padał deszcz. Po ulicach hulał wiatr, zabierający ze sobą papierki, liście i inne śmieci. Malutki chłopczyk klęczy w brudzie ulicznym, wyciągając rączki do przechodzących osób. Widać, że jest wygłodzony. Nikt mu nie chce pomóc. A on tam stał, i się śmiał.… Czytaj dalej A on tam stał, creepy pasta.
Smartfon remastered, creepy pasta.
Dzięki pomysłowi DJGraco, którypodsunął mi jakoś przypadkiem i nieświadomie, postanowiem, z dedykacją dla właśnie niego, zrobić ten remaster mojej tak poważniejszej pierwszej pasty, chociaż to i tak przepaść między tą a np, dudnieniem, prawda? No to jedziemy! Wkońcu to się musiało stać. Moja poczciwa sony erixxon w380i dokonała żywota. Wiem, powiecie że czego ja używam!… Czytaj dalej Smartfon remastered, creepy pasta.