Na tym świecie, każda żywa istota, a raczej, dokładniej. Każdy gatunek ma swój język. Bez znaczenia, czy jesteś mrówką, komarem, psem, czy człowiekiem w jakiś sposób porozumiewasz się z resztą świata. Mowa ciała, gesty, skrzeki, piski, czy mowa. Nie każdy zrozumie, czego chcesz, ale potrafisz się wyrazić w takiej, czy w innej formie. Skoro każdy,… Czytaj dalej Dziki zew, creepy pasta.
Zło, które czycha na dnie, creepy pasta. Dedykacja od Zuzy.
Witam witam i o zdrowie pytam! Przed wami tekst, o którego napisanie zostałem poproszony, tudziesz nominowany już jakiś czas temu, no ale, wszyscy wiemy jak działa i jak wygląda wena, to też zajmuję się tym, kiedy ona jednak zamierza jakoś być. Aha, wszystko na proźbę czy też polecenie Zuzy. Mówisz i masz. Przetarł dłonią czoło,… Czytaj dalej Zło, które czycha na dnie, creepy pasta. Dedykacja od Zuzy.
Projekt zero. Kryptonim rdza, creepy pasta.
Gdy tylko zamykam oczy, gdy zostaję sam na dłóżej, gdy zapada zmrok, wydażenia z dwódziestego szustego czerwca 1960 wracają, niczym bumerang. Prubuję wyrzucić je z głowy za każdym razem, lecz to pomaga na krutko. Pozornie znikają, by udeżyć ze zdwojoną siłą następnej nocy, wieczorem, czy nawet w dzień. Wszystko to odcisnęło na mnie tak wyraźne… Czytaj dalej Projekt zero. Kryptonim rdza, creepy pasta.
Ciekawostki nt moich opowiadań, część pierwsza.
1. Wiele opowiadań pisanych na przestrzeni lat to spontaniczne rzeczy, na które pomysł pojawiał się gdzie się tylko dało. W szkole, na wyjazdach. Te też najlepiej się rozwijały. 2. Jedna z części podróży po Tangerii pisana była na ibaiu na wakacjach na wsi. Duużo było zabawy z korekcją tego w postprodukcji, ale się udało. 3.… Czytaj dalej Ciekawostki nt moich opowiadań, część pierwsza.
Zapowiedź nowości.
Witam|! Trochę czasu mnie tutaj nie było, a i owszem. Chciałbym przedstawić wam coś, nad czym prace w sumie ciągną się od lat, lecz projekt przybierał wiele twarzy. Mianowicie, chcę stworzyć opowiadanie, które będzie łączyć ze sobą fantastykę, magię, ale też co ważne realia naszego świata oraz technikę. Istoty mechaniczne będące żywe, elfy, smoki, dziwne… Czytaj dalej Zapowiedź nowości.
Trollpasta. Dziwne życie cz 9.
Obudziłem się, klasyka. Co by tu teraz? No tak, sprawdzenie godziny. A może teraz wartoby zrobić coś, innego? Wyłamać się z rutyny? Jebać! Czas to pojęcie względne. Że co do pana wafelka? To, co się teraz dzieje nie przestanie mnie chyba nigdy już zadziwiać! Podzieliłem się spostrzeżeniem z komputerem. Staary. Ja tego nie wiem. Odpowiedział,… Czytaj dalej Trollpasta. Dziwne życie cz 9.
Rosyjska ruletka, creepy pasta.
Ból, ból głowy. Holera, co mi jest? Czemu łeb mnie tak napieprza, jak po ostrej imprezie? Ostatnie, co pamiętam to, nie wiem. Wracałem do domu, z pracy. Tak, z pracy. Mijałem niebieskie auto. Niebieskiego Forda. Ktoś z tego auta gapił się na mnie. Ewidentnie się na mnie gapił! Ale, co było dalej? Wszedłem do domu?… Czytaj dalej Rosyjska ruletka, creepy pasta.
Trochę gadania, pewnie niepotrzebnego, ale jednak.
No witam, witam, witam! Widzieliśmy się coś koło tygodnia temu, gdy wstawiłem zombieculum. Przyznać się, kto czytał? Tak, pewnie ktoś się domyślił, ale, napiszę i tu, żeby było na faktach. Zombieculum pisałem pod delikatnym wpływem jednego z napoi, znanego szeżej pod nazwą piwo, ktoś wie, co to jest? Takie fajne, w puszkach, w butelkach, z… Czytaj dalej Trochę gadania, pewnie niepotrzebnego, ale jednak.
Zombieculum, troll pasta. Część 1.
Zombie. Pewnie każdy, kto słyszy to słowo myśli od razu o hordach zgniłych ciał, kontrolowanych tylko przez chęć jedzenia ludzkiego mięsa. Inni pomyślą o filmach, książkach, których jest tak dużo, jak debili na tym świecie, czytaj, bardzo dużo. No to ja wam powiem tak. Żyję sobie w samym centrum Żyrardowa, po ulicach chodzą sobie trupki,… Czytaj dalej Zombieculum, troll pasta. Część 1.
Wilk w owczej skórze, część 3, creepy pasta.
Weszliśmy z Arią do lokalu, w którym panował dość duży spokój tego dnia. Nie było to może dziwne, raczej nietypowe z uwagi na to, że cała wieś waliła tu drzwiami i oknami po pracy. Wiecie. Coś faktycznie jest w tym, że chłopy po pracy lubią spojżeć do kufla, co nie znaczy, że u nas szeżyło… Czytaj dalej Wilk w owczej skórze, część 3, creepy pasta.